Jerzy Buzek apeluje o przyśpieszenie

Anna Bytniewska
opublikowano: 2010-07-22 00:00

Jeśli chcemy zdobyć pieniądze na zgazowywanie węgla, trzeba szybko zmienić prawo.

Jeśli chcemy zdobyć pieniądze na zgazowywanie węgla, trzeba szybko zmienić prawo.

We wtorek w Sejmie pojawił się Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Wziął udział w zamkniętym dla prasy posiedzeniu sejmowej podkomisji do spraw energetyki. Były premier chciał sprawdzić stan przygotowań rządu do realizacji dwóch projektów zgazowywania węgla firmowanych przez PGE Elektrownię Bełchatów oraz Zakłady Azotowe Kędzierzyn (ZAK) i Południowy Koncern Energetyczny (PKE). Bez ekonomicznego i politycznego wsparcia państwa nie będą miały one szans wejść na listę 12 flagowych inwestycji Unii Europejskiej ograniczających emisję dwutlenku węgla. Nie uzyskają tym samym dotacji z programu NER 300 i preferencyjnego kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI).

Jedyna droga

— Jeżeli chcemy, żeby węgiel miał nadal strategiczne znaczenie w polskiej energetyce, nie ma innej alternatywy jak inwestycje w CCS [system wychwytywania, transportowania i zatłaczania CO2 —przyp. red] — powiedział Jerzy Buzek.

Jak ustaliliśmy, przedstawiciele rządu opisali szefowi Parlamentu Europejskiego prace, które mają umożliwić wdrożenie w Polsce czystych technologii węglowych. Kluczowym problemem jest kapitał (a raczej jego brak) na inwestycje liczone na miliardy złotych. Przedsięwzięć nie ma na listach beneficjentów Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-13 r., a dotacje z NER 300 i EBI to za mało. Według naszego źródła, Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego, poinformowała, że fundusze znajdą się na pewno w budżecie programu na lata 2014-20. Problem w tym, że projekty obu firm mają wkroczyć w fazę realizacji dużo wcześniej. Zdaniem minister Bieńkowskiej, w grę wchodziłoby więc renegocjowanie programu — tak by przeznaczyć niewykorzystane w jego ramach pieniądze na czyste technologie węglowe. Polskie firmy mogą też skorzystać z dofinansowania w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego.

Wątpliwości skarbu

Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu, zapewnił, że życzliwie przypatruje się planom spółek. Zadał jednak pytanie o rentowność tych inwestycji. Kluczowa będzie cena uprawnień do emisji CO2. To ona przesądzi, czy inwestycje w zgazowywanie węgla zwrócą się. 5 sierpnia resort skarbu spotka się z firmami, by omówić szczegóły przedsięwzięć.

Andrzej Kraszewski, minister środowiska, obiecał, że zrobi wszystko, by jak najszybciej dostosować prawo geologiczne do unijnych wymogów. Dzięki temu resort środowiska będzie mógł wydawać koncesję na składowanie CO2 pod ziemią. 60 proc. opłaty koncesyjnej trafi do gmin, a 40 proc. zasili budżet państwa. Powołany zostanie też krajowy administrator składowania CO2.

Jerzy Buzek zaapelował o wsparcie rządu dla projektów zgazowywania węgla i przyśpieszenie prac nad prawem, które będzie ich dotyczyć. Podkreślił, że musi być ono gotowe w grudniu 2010 r.