Jesienią gęsi odlatują do Niemiec

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2013-10-29 00:00

Polską gęsiną rządzą dystrybutorzy zza Odry. Polacy dopiero uczą się ją jeść…

5Perełka polskiego mięsa — określa ją branża i przygotowuje się do rozpoczęcia sezonu na gęsinę. Polacy jedzą jej śladowe ilości, zdecydowaną większość produkcji znad Wisły konsumują Niemcy. Ale to u nas powstaje Gęsinowy Szlak Kulinarny i mnożą się akcje promujące spożycie gęsiny, a Gęsi Białej Kołudzkiej poświęcane są konferencje naukowe.

W tym roku staniemy się największym producentem drobiu w UE. Europa zna głównie polskie kurczaki, ale Niemcy w dniu św. Marcina, przypadającym w listopadzie, będą się raczyć naszą gęsią owsianą. [FOT. ISTOCK]
W tym roku staniemy się największym producentem drobiu w UE. Europa zna głównie polskie kurczaki, ale Niemcy w dniu św. Marcina, przypadającym w listopadzie, będą się raczyć naszą gęsią owsianą. [FOT. ISTOCK]
None
None

Polacy nie jedzą gęsi...

Z danych Krajowej Rady Drobiarstwa (KRD) wynika, że zeszłoroczna produkcja mięsa gęsiego wyniosła około 25 tys. ton, wobec 22 tys. ton rok wcześniej.

— Gęsina jest produktem niszowym w porównaniu z głównymi gatunkami drobiu, tj. mięsem z kurczaka i indyka. Podawana jest raczej na wyjątkowe okazje i właśnie taką formę spożycia chcemy umacniać w pierwszej kolejności. Statystyczny Polak spożywa w ciągu roku niespełna 20 dag gęsiny, choć drobiu (głównie kurczaków) je aż 27 kg rocznie. Wyraźnie zauważalny jest duży wzrost zainteresowania tym gatunkiem mięsa po akcjach promocyjnych. Np. po przeprowadzonej przez nas w 2010 r. ogólnopolskiej kampanii telewizyjnej spożycie gęsiny wzrosło z 10 dag do około 17 dag — mówi Łukasz Dominiak, dyrektor KRD.

Jacek Szklarek, prezes Slow Food Polska, jest przekonany, że — skoro mięso indycze cieszy się dziś popularnością, choć kilkanaście lat temu prawie go nie jadaliśmy — to za pięć lat możemy jeść rocznie 1 kg gęsiny. W tym roku ogólnopolską akcję przygotowało m.in. województwo kujawsko-pomorskie, na którego terenie znajduje się jedyna ferma zarodowa Gęsi Białej Kołudzkiej stworzona przez Instytut Zootechniki Państwowy Instytut Badawczy.

Właśnie w tym regionie powstaje Gęsinowy Szlak Kulinarny, na którym mają znaleźć się restauracje (wybrane przez specjalną komisję certyfikacyjną, która oceni smak, sposób podania gęsi, ale też jakość obsługi), i przygotowywana jest akcja „Kujawskopomorskagęsina na Świętego Marcina”. Listę serwujących gęsinę restauracji z całej Polski opracowuje Slow Food Polska. Ich akcja „Gęsina na Świętego Marcina” ruszy 8 listopada.

— Główną barierą wzrostu sprzedaży mięsa gęsiego na rynku krajowym jest cena — gęsina w Polsce jest kojarzona z segmentem premium. Dlatego w pierwszej kolejności staramy się przekonać konsumentów do jej spożywania m.in. podczas świąt i spotkań rodzinnych. Gęś nadaje się idealnie na takie okazje, gdyż z uwagi na wielkość może stanowić danie główne dla kilkuosobowej rodziny — twierdzi Łukasz Dominiak.

...i swój eksport mają

Gęś jest zadomowiona w Polsce od wieków, ale od wieków wyjeżdża z kraju. Obecnie 90 proc. produkcji trafia za Odrę.

— Najważniejszym odbiorcą polskiej gęsiny są Niemcy. Ten eksport ma kilkuwiekową tradycję. Powszechnie znane są przekazy, w których mowa jest o przepędzaniu stad gęsi właśnie w tym kierunku. Dzisiaj nasze produkty konkurują tam z gęsiną węgierską i produkcją rodzimą. Ceny polskiej gęsiny są niższe niż niemieckiej i dzięki temu jesteśmy konkurencyjni — mówi Łukasz Dominiak. „Młoda Polska Gęś Owsiana” — tak brzmi pełna nazwa sprzedawanego przez nas produktu — ma w Niemczech solidną renomę.

— Niemieccy konsumenci doskonale zdają sobie sprawę z jej jakości, dlatego traktowana jest jako perełka naszego drobiarstwa. Nad jakością i bezpieczeństwem polskiej gęsiny czuwa wiele krajowych inspekcji oraz instytucji badawczych — dodaje dyrektor KRD.

Młodszych Niemców natomiast do polskiej gęsiny trzeba dopiero przekonać.

— To pokolenie poszukuje w pierwszej kolejności produktów łatwych w przygotowaniu, często z segmentu convenience. Tu sprawdza się doskonale np. mięso kurczęce. Rozwiązaniem dla naszych producentów może być też zwiększenie sprzedaży gęsiego mięsa w częściach oraz przetworów gęsich. Młodzi Niemcy rzadziej spożywają posiłki w domu, więc logiczne wydaje się również promowanie polskiej gęsiny w niemieckich restauracjach — mówi Łukasz Dominiak.

W tym roku sytuacja hodowców wygląda jednak nieciekawie. Bardzo spadły oferty cenowe. Są znacznie niższe niż w 2012 r. Oznacza to, że zarówno hodowcy, jak i zakłady ubojowe poniosą w tym roku straty. Niemcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że jeśli nie sprzedamy im gęsiny, to zostaniemy z zapasami. Jeśli więc sytuacja się utrzyma, część hodowców może zrezygnować z produkcji. Gdyby udało się nam wytworzyć u Polaków nawyk kupowania gęsi, chociażby na św. Marcina, moglibyśmy się rozwijać — twierdzi Krystyna Ziejewska, prezes Iławskiego Stowarzyszenia Producentów Gęsi.