Jesienne porządki w ofercie funduszy

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-10-01 00:00

TFI sypią nowościami. Najchętniej tworzą produkty, które mają zarabiać na globalnym rynku akcji i obligacji

Na GPW jest zbyt drogo, a nad koniunkturą wisi widmo rozbioru OFE. Dlatego TFI przechodzą do ofensywy i w najbliższych miesiącach zysków będą szukać na globalnych rynkach. Większość nowości produktowych przyjmie formę funduszy zamkniętych, które mają dużo więcej możliwości inwestycyjnych, liberalne limity alokacyjne i szeroką paletę instrumentów finansowych. Część rozwiązań skierowana będzie do wybranej grupy inwestorów w ramach emisji prywatnych. Powiernicy przyznają, że ta droga zdobywania kapitału jest szybsza i efektywniejsza, a proces uruchamiania funduszy mniej czasochłonny. Klienci z mniejszymi portfelami również będą mieli w czym wybierać. Na czele stawki w segmencie produktów detalicznych stoją Altus i Millennium TFI, których oferty poszerzą się o trzy jesienne nowalijki.

None
None

Inwestycje na globalnych rynkach…

Nowy trend to za mało powiedziane: towarzystwa wręcz rzuciły się na globalne inwestycje. Pionierem jest PKO TFI, które jako pierwsze postanowiło z funduszowym portfelem wyjechać na światowe rynki. Pomysł okazał się trafiony, bo fundusz PKO Makroekonomii FIZ zarabia niezależnie od koniunktury (od początku działalności 26 proc.) i cieszy się popularnością (380 mln zł w niespełna 2 lata). Ale konkurencja nie śpi, lecz bacznie obserwuje i… naśladuje. W połowie listopada zamożnych inwestorów zaskoczy Union Investment TFI. Fundusz UniGlobalne Rynki FIZ będzie inwestował za pośrednictwem instrumentów pochodnych, a okazji do zarobku poszuka na zagranicznych giełdach. Zarządzający będzie grał zarówno na wzrost, jak i spadek danego rynku akcji. Certyfikaty trafią do 149 inwestorów w ramach emisji niepublicznej, a minimalna kwota inwestycji to równowartość 40 tys. EUR.

Na inwestycyjną wycieczkę dookoła świata wybiera się również Altus TFI. Niebawem firma kierowana przez Piotra Osieckiego zaoferuje inwestorom certyfikaty funduszu Globalnej Makroekonomii FIZ. Zarządzającym będzie Krzysztof Madej, który do sierpnia pracował w Amplico TFI. Portfel wypełnią m.in. obligacje, kontrakty na indeksy giełd światowych i waluty. Dopuszczalna jest także krótka sprzedaż. Certyfikaty dostępne będą w ramach emisji publicznej. Copernicus Capital TFI, w przeciwieństwie do rywali, wierzy przede wszystkim w rynek amerykański. Nie przeszkadza mu wcale, że od pięciu lat na Wall Street panuje hossa, a dużo atrakcyjniejsze wyceny oferują europejskie giełdy. Marcin Billewicz tłumaczy, że USA to silny rynek, a przy odpowiedniej strategii można tam zarobić krocie. Głównym źródłem zysku nowego funduszu, który pojawi się w ofercie w listopadzie, będą opcje giełdowe i kontrakty terminowe, ale nie zabraknie również akcji. Produkt skierowany będzie do zamożnych inwestorów w ramach emisji niepublicznej.

…i giełdach Nowej Europy

Nie można sobie dziś wyobrazić lepszego momentu na budowanie portfela inwestycyjnego w Turcji, przekonują zarządzający, którzy uważają, że przecena na tamtejszej giełdzie wywołana początkowo wewnętrznymi napięciami w tym kraju, a później groźbą wojny w sąsiadującej Syrii, sprowadziły wyceny spółek do atrakcyjnych poziomów. Na promocyjne ceny tureckich akcji chcą się załapać krajowi powiernicy. Jednym z nich jest AXA TFI, które zapowiada utworzenie dwóch nowych funduszy. AXA Nowej Europy statutowo będzie inwestować w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Maciej Bombol, prezes towarzystwa, przyznaje jednak, że w portfelu przeważany będzie głównie rynek turecki i węgierski. Polskie Akcje zajmą nie więcej niż 50 proc. Drugą nowością ma być klasyczny fundusz małych i średnich spółek, który zysków poszuka głównie w Polsce, a uzupełnieniem portfela (maksymalnie 20 proc.) będą akcje z regionu. Oferta skierowana jest do klientów detalicznych.

Na giełdy Europy Środkowo-Wschodniej stawia także Altus TFI, które już w lutym tego roku utworzyło pierwszy fundusz zamknięty, skierowany do zamożnych klientów. Teraz na absolutny zysk z inwestycji w regionie Nowej Europy skusi mniej zamożnych i niebawem poszerzy ofertę o fundusz otwarty. Podobnego produktu można się spodziewać także w Legg Mason TFI.

Na złe czasy

Już za miesiąc Eques TFI, jedno z najmniejszych towarzystw na krajowym rynku (60 mln zł aktywów), będzie kusić klientów absolutną stopą zwrotu. W sprzedaży certyfikatów nowego funduszu zamkniętego Eques Total Return ma pomóc duży bank detaliczny, a oferta skierowana będzie do 149 zamożnych inwestorów. Na tym jednak nie koniec niespodzianek. Firma nawiązała także współpracę z Open Life, który będzie dystrybutorem funduszu sekurytyzacyjnego — Debitum 2. Klienci ubezpieczyciela za pośrednictwem UFK będą mogli inwestować w wierzytelności od 20 tys. zł (do tej pory minimalny próg dla klienta detalicznego wynosił 40 tys. EUR). Gdy hossa na giełdzie się skończy, to Quercus TFI zaproponuje fundusz Stabilny, który na mapie inwestycyjnej znajdzie się pomiędzy produktem ochrony kapitału i selektywnym, a jego celem będzie osiąganie stopy zwrotu przewyższającej oprocentowanie lokat bankowych. Na drugiej nodze stanie także Noble Funds TFI, który zaoferuje fundusz obligacyjny, a także Altus TFI, które uruchomi klasyczny, benchmarkowy fundusz pieniężny, lokujący aktywa w krótkoterminowe papiery dłużne i instrumenty rynku pieniężnego.

Nowy trend to za mało powiedziane: towarzystwa wręcz rzuciły się na globalne inwestycje. Pionierem jest PKO TFI, które jako pierwsze postanowiło z funduszowym portfelem wyjechać na światowe rynki. Pomysł okazał się trafiony, bo fundusz PKO Makroekonomii FIZ zarabia niezależnie od koniunktury i cieszy się popularnością.