Jeśli Turcja, to teraz

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2017-07-31 22:00
zaktualizowano: 2017-07-31 19:25

Exact Systems chwali sobie działalność tureckiej spółki i zachęca inne polskie firmy, szczególnie motoryzacyjne. Chętnych brak.

W ubiegłym roku Polska i Turcja obchodziły 600-lecie nawiązania relacji dyplomatycznych. Yusuf Ziya Özcan, były już ambasador Turcji w Polsce, liczył, że uda się zwiększyć wymianę handlową, i proponował, by polskie firmy obeszły rosyjskie embargo przez jego kraj. Handel w 2016 r. urósł, ale niewiele: eksport zwiększył się z 11,6 mld zł do niecałych 12,3 mld zł, a import z 10,8 mld zł do 12,2 mld zł. Polskie inwestycje wyniosły w 2015 r. 46 mln zł i przekroczyły 1 mld zł. Ale polskich firm wciąż jest w Turcji jak na lekarstwo. Z informacji tamtejszego resortu gospodarki wynika, że wśród 55 tys. spółek z zagranicznymkapitałem zarejestrowanych w Turcji jest tylko około 130 z Polski, wśród nich Asseco, Can-Pack, CCC, Comarch, eSky, LOT, Selena, Rafako, Smyk czy X-Trade Brokers, przy czym np. Can-Pack ma w Turcji tylko przedstawiciela handlowego.

Fot. Bloomerg

Same plusy

Tymczasem Exact Systems, firma kontrolująca części w fabrykach motoryzacyjnych, która założyła w Turcji spółkę pięć lat temu, bardzo chwali ten rynek.

— Nasza turecka spółka jest jedną z najszybciej rosnących spośród 11 zagranicznych przedstawicielstw Grupy Exact Systems. Obecnie części samochodowe kontroluje aż 300 osób, spółka współpracuje z 35 klientami. W ubiegłym roku skontrolowaliśmy aż o jedną trzecią więcej części niż w 2015 r., a przychody wzrosły o niemal 100 proc. Dobrą dynamikę notujemy również w tym roku. Automotive w tym kraju wrzuca szósty bieg i przynajmniej w perspektywie najbliższych miesięcy nie zwolni — mówi Jarosław Kochański, członek zarządu Exact Systems, odpowiedzialny za rozwój rynków zagranicznych.

Jako atuty Turcji wymienia: dobrze zorganizowane i skomunikowane strefy ekonomiczne w okolicach dużych miast, relatywnie niskie koszty siły roboczej (minimalne wynagrodzenie wynosi 290 EUR, a średnia w branży motoryzacyjnej dla podstawowego pracownika to maksymalnie 500 EUR), położenie geograficzne — w Azji i Europie, oraz rządowe dotacje.

— System zachęt i wsparcia państwa tureckiego dla tworzenia nowych miejsc pracy i inwestowania w Turcji jest rozbudowany. My również korzystamy z dopłat rządowych na zatrudnianie nowych pracowników. To są znaczne kwoty — dodaje Jarosław Kochański.

Ostatni moment

Inwestorzy muszą jednak pamiętać o zagrożeniu konfliktemzbrojnym, niestabilności politycznej, sporym zacofaniu gospodarczym w niektórych rejonach spowodowanym wcześniejszymi sankcjami.

— Jeśli ktoś myśli o inwestycji zagranicznej, to Turcja jest świetnym kierunkiem, ale teraz. W perspektywie maksymalnie 2-3 lat będziemy mieć do czynienia z nasyceniem tego rynku i rozpoczęcie działalności będzie dużo trudniejsze — zwraca uwagę Jarosław Kochański.

Branża motoryzacyjna w Turcji ma się świetnie. W 2016 r. wyprodukowano w tym kraju prawie 1,5 mln samochodów (w Polsce 660,6 tys.), o 9 proc. więcej niż rok wcześniej, co daje Turcji 5. miejsce w Europie. W pierwszym półroczu wyprodukowano w Turcji 870 tys. aut. Fabryki mają tu m.in. Toyota, Ford, Renault czy Hyundai, a części i technologie produkują Bosch, Vestel, Valeo czy Delphi.

 

OKIEM EKSPERTA

Strach ma wielkie oczy

MAREK NOWAKOWSKI, prezes Polsko-Tureckiej Izby Gospodarczej

Sektor motoryzacyjny w Turcji jest bardzo silny i obsługuje Europę, więc to na pewno ważne miejsce dla polskich firm z tej branży. Ciekawa dla inwestorów może być także branża elektromaszynowa. Zasięg oddziaływania z Turcji to 1 mld konsumentów. Tymczasem prawie nie ma tu polskich firm, głównie rozwija się handel. Nasze firmy boją się trochę polityki, ale niesłusznie. Sytuacja się ustabilizowała, gospodarka rośnie podobnie do polskiej w tempie 3,4-4 proc. rocznie, choć jest wysoka inflacja i bezrobocie. Przedsiębiorcy proszą nas jednak wciąż o analizy rynkowe, choć to dopiero początki, nie można mówić o fali.

OKIEM EKSPERTA
Nie tylko motoryzacja

IRFAN CETINDAMAR, dyrektor generalny Selena Malzemeleri Yapi

Od ponad 15 lat budownictwo jest jedną z największych gałęzi gospodarki w Turcji i wszystko wskazuje na to, że stan ten utrzyma się przez kolejną dekadę. Ponieważ Turcja leży na terenach aktywnych sejsmicznie, zastosowanie nowoczesnych technologii jest bardzo istotne w segmencie budowlanym. Kolejnymi ważnymi obszarami gospodarki — w wymiarze zarówno lokalnym, jak i międzynarodowym — są: motoryzacja, włókiennictwo oraz meblarstwo. Tureckie firmy i biznesmeni działają nieco agresywnie, ale wyróżniają się wysoką motywacją oraz zaangażowanym podejściem do wykonywanej pracy. Równolegle — za sprawą wydarzeń, z którymi musieli się zmierzyć na przestrzeni kilku ostatnich lat — tureccy biznesmeni posiadają bogate doświadczenie w zarządzaniu w sytuacjach kryzysowych.

Możesz zainteresować się również: