Jest drugi wniosek o upadłość HTS
Wczoraj krakowski Sąd Rejonowy odroczył podjęcie decyzji w sprawie upadłości albo otwarcia postępowania układowego Huty Sendzimira. Kolejna batalia o przetrwanie spółki odbędzie się 7 września. Jedną z przyczyn decyzji sądu był wniosek Inkasso Reform (firmy, która obok Belmeru złożyła wniosek o upadłość HTS) o odsunięcie od sprawy zajmujących się nią sędziów.
Sąd Rejonowy w Krakowie miał wczoraj rozpatrzyć trzy wnioski o upadłość Huty Sendzimira. Jeden złożyła zależna od HTS firma Belmer (huta spóźniła się z uregulowaniem płatności), kolejny — legnickie Inkasso Reform, zajmujące się obrotem wierzytelnościami. Zdaniem dolnośląskiej spółki, istnieją poważne przesłanki do stwierdzenia, że huta nie jest w stanie zrealizować układu z wierzycielami.
— Złożenie przez naszą firmę wniosku o upadłość powinno wyjaśnić sytuację. To jedyna możliwość, by huta udowodniła, że jest w stanie wywiązać się z ewentualnego układu — uważa Marek Terelak, jeden ze wspólników Inkasso Reform.
Odroczony werdykt
Sąd zdecydował o odroczeniu rozprawy i nie podjął decyzji ani o upadłości HTS, ani o układzie z wierzycielami.
— Trudno komentować decyzję sądu. Mogę jedynie powiedzieć, że w interesie huty jest jak najszybsze rozpoczęcie postępowania układowego — mówi Wioletta Kałużny, rzecznik HTS.
Takiej decyzji sądu spodziewał się natomiast Marek Terelak. Firma, której HTS jest winna 15 mln zł, złożyła bowiem do krakowskiego Sądu Okręgowego wniosek o wyłączenie z orzekania w sprawie otwarcia postępowania układowego dotychczas zajmujących się tą kwestią sędziów. Legnicka spółka ma wątpliwości co do ich bezstronności. Wniosek Inkasso Reform na razie nie został rozpatrzony, a sąd zwrócił się o jego uzupełnienie. Przedwczoraj legnicka spółka zrealizowała żądanie sądu.
Powstrzymany komornik
To zresztą nie koniec zastrzeżeń legnickiego wierzyciela. Kolejne dotyczy wstrzymania prowadzonych przeciwko HTS postępowań egzekucyjnych. Huta swoją prośbę argumentowała tym, że postępowanie egzekucyjne spowoduje utrudnienie lub uniemożliwienie zawarcia układu. Innego zdania są przedstawiciele Inkasso Reform. Robert Brzostowski, radca prawny tej spółki, podkreśla, że wierzyciel prowadził egzekucję, by zabezpieczyć 3,5 mln zł swoich należności, tymczasem dzienne obroty HTS sięgają 8 mln zł.