Jest gorzej, żeby było lepiej

Beata Tomaszkiewicz
08-08-2006, 00:00

Eurofaktor odchodzi od faktoringu — topnieją jego aktywa i zyski. Spółka wchodzi jednak w nowe rynki i twierdzi, że wkrótce będzie lepiej.

W pierwszej połowie roku Eurofaktor, jedyny reprezentant branży na giełdzie i jedna z największych spółek sektora, zarobił na czysto niespełna 1,1 mln zł, gdy przed rokiem zysk wyniósł 5 mln zł. Aktywa spółki wyniosły 166,3 mln zł i były o 87 mln zł niższe niż przed rokiem. W tym samym czasie niemal o połowę spadł wynik z działalności faktoringowej Eurofaktora.

Rynek kompletnie zignorował te doniesienia.

— Zapowiedzieliśmy na ten rok gorsze wyniki. Są one rezultatem zmiany strategii w spółce. Przede wszystkim odchodzimy od pojedynczych wielkich zaangażowań, na rzecz drobniejszych kontraktów. Wchodzimy też w nowe rynki — tłumaczy Mirosław Nowicki, wiceprezes Eurofaktora.

Nowa strategia zakłada odejście od rynku podstawowego, jakim jest faktoring.

— Ostatecznie chcemy, by zdecydowanie poniżej 50 proc. zysków pochodziło z tej działalności — twierdzi Mirosław Nowicki.

Większość zysków ma pochodzić z pożyczek i kredytów udzielanych także klientom detalicznym.

— Eurofaktor wiosną przedstawił nową strategię rozwoju, która spotkała się raczej z przychylną opinią drobnych akcjonariuszy. Dywersyfikacja ryzyka na pewno dobrze zrobi spółce — ocenia Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP.

W maju i czerwcu Eurofaktor testował, a w lipcu na dobre rozpoczął udzielanie kredytów pod zastaw samochodów. Przeznaczone są dla osób i firm, które mają kłopot z otrzymaniem kredytu bankowego, a mogą w zastaw pod pożyczkę zaoferować samochód nie starszy niż 8 lat. Tylko w lipcu podpisano 91 umów na 1,3 mln zł. Do końca roku ma być 1,4 tys. pożyczek na 18 mln zł. Eurofaktor wprowadził także pożyczki pomostowe dla deweloperów, na razie rozwijają się słabo — w pierwszej połowie roku wartość transakcji wyniosła 15 mln zł. Ale firma ma nadzieję, że w przyszłym roku kwota ta sięgnie 100 mln zł. Rozwój tych produktów kosztuje.

— Dlatego zakładamy, że nasz tegoroczny zysk wyniesie około 3 mln zł, a przyszłoroczny 6 mln zł — mówi Mirosław Nowicki.

Nową działalność spółka zamierza finansować z emisji obligacji. Mirosław Nowicki twierdzi, że konflikt w akcjonariacie — pomiędzy Stabilo Group (10,9 proc.) a pozostałymi akcjonariuszami (największy Bonum ma 37,2 proc.) — nie wpływa na wycenę papierów. W dodatku pojawiła się szansa wyjścia Stabilo z Eurofaktora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jest gorzej, żeby było lepiej