Jest parcie na szerokie pasmo

Marcin Złoch
opublikowano: 2004-03-24 00:00

Szerokopasmowy dostęp do internetu może się stać motorem napędzającym działania operatorów alternatywnych.

W 2003 r. powstał, głównie za sprawą Neostrady TP SA, duży popyt na szerokopasmowy dostęp do internetu w technologii DSL. Zainteresowanie tą technologią mogłoby być większe, gdyby regulator umożliwił oferowanie usług innym operatorom. Potrzebne jest do tego uwolnienie tzw. pętli lokalnej, czyli wypracowanie modelu, który opisywałby i umożliwiał korzystanie z podłączeń do abonentów, jakimi dysponuje TP SA, przez innych operatorów telekomunikacyjnych. Ale gracze dysponujący własną siecią „stawiają” na DSL. To jednak dopiero start. Telefonia Dialog ma kilkuset abonentów DSL. Netia i NOM chcą rozpocząć świadczenie takich usług w 2004 r.

Tylko DSL

— Na horyzoncie nie widzę innej technologii, która mogłaby zrewolucjonizować rynek. DSL to nasz nr 1 na 2004 r. Teraz usługi są dostępne dla 24 proc. abonentów, a na koniec 2004 r. planujemy zaoferować ją w 64 procentach sieci. Wokół tej techniki powstaną kolejne usługi, już po wakacjach zamierzamy umożliwić naszym klientom wypożyczanie filmów wideo bez wychodzenia z domu — zapowiada Paweł Tomys, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu Telefonii Dialog.

Zdaniem Jarosława Bartosiaka, dyrektora sprzedaży i obsługi klienta Pilickiej Telefonii, operatorzy alternatywni muszą stale walczyć o klienta TP SA. Wymusza to, obok konkurowania ceną, szukanie nowych rozwiązań. Będą one coraz częściej szyte na miarę, tzn. dostosowane do realnych i indywidualnych potrzeb klienta. Operatorzy alternatywni, m.in. Telefonia Dialog i Netia, planują wprowadzenie pakietów usług, które powiązane z innymi mają być tańsze niż wykupywane samodzielnie.

Dadzą pakiety

— W ramach szerokiego pojęcia podejścia do klientów oferta operatorów alternatywnych będzie szła w kierunku kompleksowych rozwiązań telekomunikacyjnych. Myślę tu zarówno o tworzeniu pakietów usług zawierających telewizję, monitoring, usługi telefonii komórkowej, telefon stacjonarny, internet, transmisję danych, jak i uczestnictwie operatorów na etapie projektowania i rozbudowy infrastruktury telekomunikacyjnej i w procesie inwestycyjnym — twierdzi Jarosław Bartosiak.