Analityk podkreśla, że po niesprzyjającym okresie, w którym portfel zleceń systematycznie topniał, z uwagi na opóźnienie w ogłaszaniu przetargów kolejowych, obecnie spółka może pochwalić się największym udziałem na krajowym rynku na poziomie blisko 17 proc. (bez konsorcjantów).
- Przede wszystkim pozytywnym zaskoczeniem okazała się liczba przetargów, w których oferta Torpolu okazała się najkorzystniejsza według zamawiającego, mimo iż po otwarciu ofert cenowych spółka znajdowała się na dalszych miejscach. Dotychczas wspomniana sytuacja nastąpiła w co najmniej sześciu przetargach o łącznej wartości 0,9 mld zł - mówi Adam Anioł.
Jego zdaniem, powinno to przełożyć się na ponadprzeciętne marże w wymagającym otoczeniu, w którym istnieje duża presja na ceny.
Adam Anioł szacuje, że na koniec 2017 r. portfel zamówień Torpolu wzrośnie do 2,6 mld zł (+558 proc. r/r), bo spółka znajduje się w dogodnej pozycji przed kolejną transzą przetargów, spodziewaną na przełomie 2017 i 2018 r.
- Potencjalny portfel zleceń wypełnia niemal w 100 proc. nasze prognozy przychodów segmentu kolejowego na 2018 r. oraz w blisko 75 proc. na 2019 r. Celemzarządu jest osiągnięcie poziomu backlog na poziomie 3,5-4,0 mld PLN w perspektywie 2020 roku – w naszych prognozach konserwatywnie zakładamy dolny przedział tej wartości - dodaje analityk, którego zdaniem akcje Torpolu notowane są z dyskontem do porównywalnych spółek, co nie jest uzasadnione, biorąc pod uwagę m.in. spodziewane dynamiczne odbicie wyników, duży portfel zleceń i zdrowy bilans.
