Matematyka wskazuje, że rybna przetwórnia powinna w tym roku przekroczyć prognozy.
Jest szansa, że grupa Graala jeszcze w tym roku poszerzy się o dwa kolejne podmioty.
— Rośnie liczba negocjacji w sprawie potencjalnych akwizycji. Możemy w tym roku dokonać jescze dwóch transakcji — mówi Bogusław Kowalski, prezes i główny akcjonariusz spółki.
Mięso i ryby
Te dwa przejęcia mają dotyczyć jednej spółki zajmującej się produkcją konserw mięsnych i jednej z branży rybnej. Koszt obu projektów to kilka milionów złotych. Prezes twierdzi, że firmy są rentowne, więc jeśli dojdzie do transakcji, akwizycje pozytywnie wpłyną na przyszłoroczne wyniki finansowe i pewnie trzeba będzie korygować prognozę. Ta zakłada, że grupa Graala w 2006 r. zarobi 11,2 mln zł przy blisko 212 mln zł przychodów.
Zanosi się jednak, że wcześniej dojdzie do korekty prognoz na ten rok. Po półroczu wejherowska firma wykazała już 5,06 mln zł zysku przy całorocznych szacunkach na poziomie 7,4 mln zł.
— W naszej firmie tradycyjnie pierwszy i ostatni kwartał są najlepsze, a drugi i trzeci nieco gorsze. Dlatego oba półrocza powinny być podobne — tłumaczy Bogusław Kowalski.
Z prostej matematyki (zysk za okres styczeń-czerwiec razy dwa) wynika więc, że grupa w 2005 r. powinna zarobić ponad 10 mln zł. Tylko że jest jedno ale.
— Szykujemy się na większe inwestycje pod koniec roku. To może wygenerować dodatkowe koszty — zapowiada prezes.
Dlatego zarząd do tegorocznej prognozy ustosunkuje się po trzecim kwartale.
Zmiany w akcjonariacie
Dynamiczny rozwój grupy Graala dostrzegają inwestorzy giełdowi. Kurs systematycznie rośnie, a na wtorkowej sesji właściciela zmieniło prawie 5 proc. kapitału. Pojedyncze transakcje opiewały na kilkadziesiąt tysięcy walorów.
— To prawdopodobnie efekt naszych ostatnich spotkań z inwestorami finansowymi. Wyrażali oni chęć zakupu naszych akcji — dodaje Bogusław Kowalski.
Sam w tych transakcjach nie uczestniczył i nie zamierza sprzedawać swoich udziałów.