Nasza giełda nadal błyszczy na tle innych parkietów. O 15.30. WIG20 zyskiwał ponad 4 proc. Dłuższa korekta wzrostowa należy się naszemu rynkowi już od dawna. Czy jest szansa, że to już ona?
- Na trwalsze odreagowanie czekam już od połowy stycznia. Logika podpowiadałaby, że to jest właśnie spodziewane odbicie, dzięki któremu jest duża szansa na odrobienie tegorocznych start. Z technicznego punktu widzenia wynika, że mamy silny sygnał kupna. Zakres wzrostów dla WIG20 to 1600 pkt – uważa Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona.
Z rynku dochodzą głosy, że jest szansa na podbicie indeksu blue chipów nawet o kilkadziesiąt procent.
- Rynek jest skrajnie wyprzedany i nie widać podaży. W najbliższych tygodniach WIG20 może skoczyć o 20-30 proc. Przede wszystkim zwróciłbym uwagę na spółki z WIG20, a głównie banki, których spadki były przereagowane – ocenia Marcin Materna, dyrektor działu analiz DM Millennium.
Więcej w jutrzejszym „PB”