Jest szansa na postęp w negocjacjach z UE
Polska ma już gotowy plan budowy sieci dróg i autostrad
Resort transportu ma gotowy projekt budowy i modernizacji sieci 4808 km dróg krajowych i autostrad. Jego realizacja potrwa do 2015 roku i pochłonie 65 mld zł. W przyszłym tygodniu zapozna się z nim Komisja Europejska.
Ministerstwo Transportu i Gospodarki Morskiej zakończyło prace nad projektem budowy i modernizacji sieci dróg i autostrad.
— Od przedstawienia takiego planu Komisja Europejska uzależniała dalszy postęp w negocjacjach dotyczących transportu. Teraz rozmowy z Brukselą powinny nabrać szybszego tempa — uważa Andrzej Grzelakowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu i Gospodarki Morskiej.
Na początku przyszłego tygodnia projekt zostanie przedstawiony Radzie Ministrów, a po akceptacji przekazany na ręce KE.
Gotowy dokument zakłada, że do 2015 roku Polska dostosuje nawierzchnię 5,4 tys. km dróg do wymaganej przez Unię wytrzymałości nacisku 11,5 tony na oś. Obecnie taki wymóg spełnia 350 km autostrad, czyli niecały 1 proc. nawierzchni dróg. Pozostałe mogą udźwignąć najwyżej 10 ton na oś. Zdaniem „piętnastki” jest to poważna przeszkoda w budowie jednolitego rynku.
— Oprócz budowy i modernizacji sieci 4808 km dróg krajowych i autostrad, które tworzą system korytarzy transeuropejskich TINA, w planie ujęto także modernizację dróg krajowych nie należących do TINA, ale mających kluczowe znaczenie dla połączeń w ruchu międzynarodowym — podkreśla Andrzej Grzelakowski.
Kto zapłaci
Według wyliczeń MTiGM nakłady na infrastrukturę drogową spełniającą wymagania unijne wyniosą 65 mld zł.
— Spodziewamy się, że połowę tej sumy, czyli około 30 mld zł, powinny stanowić tzw. środki zewnętrzne. W grę wchodziłyby fundusze z programu ISPA, a po akcesji fundusze strukturalne oraz kredyty z EBI, EBOR i BŚ — wyjaśnia Andrzej Grzelakowski.
Dodaje też, że właśnie szansa na poważny udział środków zewnętrznych dała podstawę do określenia daty gotowości sprostania unijnym wymogom.
Kolej też ważna
Tymczasem coraz częściej słychać głosy, że Polska nie powinna zaniedbywać budowy i modernizacji linii kolejowych, które mogą znacznie odciążyć ruch kołowy. Jest to tym bardziej zrozumiałe, że sama KE coraz głośniej mówi o rozwoju transportu kolejowego.
— Modernizując i budując tak wiele odcinków dróg Polska w pełni otworzy się nie tylko na przywóz towarów na rynek wewnętrzny, ale przede wszystkim stanie się podstawowym krajem tranzytowym łączącym wschód i zachód Europy. To rodzi poważne zagrożenia, a zatłoczone trasy alpejskie w Austrii są tego najlepszym przykładem — mówi Peter Krois z ambasady Austrii.