Jest wielu chętnych na fundusze z grupy PZU

Marcin Goralewski
opublikowano: 2003-12-31 00:00

Transakcja sprzedaży trzech funduszy zostanie sfinalizowana na przełomie marca i kwietnia. Drobni akcjonariusze są tym zaniepokojeni.

Kilkanaście instytucji finansowych zainteresowanych jest przejęciem od PZU i PZU Życie udziałów w trzech narodowych funduszach inwestycyjnych i firmy nimi zarządzającej — PZU NFI Management.

— Dajemy sobie dwa tygodnie na rozpatrzenie złożonych ofert. Jest ich kilkanaście — mówi Tomasz Fill, rzecznik prasowy PZU.

Wcześniej informowaliśmy, że transakcją mogą być zainteresowane: Copernicus Finance, CA IB, Viena Capital Partners oraz kojarzone z programem NFI spółki bankowe — z grup BZ WBK, Pekao i BRE Banku. W połowie stycznia instytucje, z którymi grupa PZU będzie chciała negocjować, otrzymają pełne memoranda informacyjne.

Miliony do wzięcia

Grupa PZU kontroluje ponad 20- -proc. pakiety akcji w trzech NFI: Drugim, Progressie i NFI im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Fundusze posiadają udziały krzyżowe, co z zaangażowaniem PZU daje kontrolę nad spółkami. Te trzy instytucje łącznie dysponują już tylko kilkunastoma pakietami większościowymi w spółkach portfelowych. Reszta majątku to przede wszystkim gotówka (płynne aktywa), którą można szacować na ponad 250 mln zł. Wartość księgowa wszystkich trzech NFI sięga zaś 550 mln zł.

— Będziemy chcieli zamknąć transakcję sprzedaży NFI na przełomie marca i kwietnia — deklaruje rzecznik PZU.

Niepokój drobnych

Przygotowywana przez PZU transakcja zaniepokoiła drobnych akcjonariuszy sprzedawanych NFI. W liście skierowanym m.in. do mediów i PZU pytają, w jaki sposób ubezpieczyciel — sprzedając fundusze — zamierza zadbać o interes mniejszościowych właścicieli akcji. Obawiają się sytuacji, w której przyszły właściciel NFI ze stajni PZU tak skonstruuje transakcję, że nie będzie musiał ogłaszać wezwania, w którym akcje mogliby sprzedać także drobi inwestorzy.

— Nie znam tego listu — ucina Tomasz Fill.