Jest za wcześnie na analizę przepisu

Łukasz Ruciński
opublikowano: 2003-03-10 00:00

24 lutego napisaliśmy list do p.o. dyrektora biura prasowego Ministerstwa Finansów z prośbą o przedstawienie stanowiska resortu w sprawie art. 32a.

Szanowny Panie

Proszę o zajęcie stanowiska wobec zarzutów stawianych artykułowi 32a ustawy o VAT. Zdaniem prawników i przedsiębiorców, przepis ten nie jest dobrym narzędziem ochrony podatników przed zastosowaniem wobec nich sankcji przewidzianych w § 48 rozporządzenia wykonawczego ministra finansów do ustawy o VAT. Zainteresowani wskazują przede wszystkim następujące wady:

— bardzo wąski zakres ochrony

— uzależnienie sprawdzenia rozliczeń VAT od dobrej woli kontrolowanego

— uciążliwość warunków, których spełnienie gwarantuje brak sankcji

— ich niejasność

— zagrożenie dla kontrolowanego (paraliż księgowości).

(Dokładną analizę wad przepisu i ich konsekwencji przedstawiliśmy na łamach „Pulsu Biznesu“ z 24 lutego; nr 38/2003)

Jak MF ocenia te argumenty? Czy jeżeli są one zasadne, art. 32a nie powinien zostać zmieniony? A jeśli tak, to czy MF opracowuje już odpowiednią zmianę?

Zdaję sobie sprawę, że przepis z art. 32a obowiązuje krótko. Jednak biorąc pod uwagę zarzuty i wątpliwości sformułowane przez prawników, czy nie lepiej byłoby go zmienić, zanim przedsiębiorcy szerzej odczują jego negatywne skutki?

Będę wdzięczny za szybką odpowiedź.

Z poważaniem

Łukasz Ruciński

Po 11 dniach doczekaliśmy się lakonicznej odpowiedzi na nasze pytania.

1. Obowiązujący od dnia 1 stycznia 2003 r. art. 32a ustawy z dnia 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym (Dz. U. Nr 11, poz. 50 ze zm.) został dodany przez art. 2 pkt 6 ustawy z dnia 4 grudnia 2002 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym, ustawy o oznaczeniu wyrobów znakami skarbowymi akcyzy oraz ustawy Kodeks karny skarbowy (Dz. U. Nr 213, poz. 1803). Powyższa regulacja została wprowadzona z inicjatywy poselskiej. Stanowi ona również odpowiedź na zgłaszane przez podatników konkretne postulaty w sprawie umożliwienia kontroli rzetelności sprzedawców wystawiających faktury VAT w celu uniknięcia konsekwencji wynikających z § 48 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 22 marca 2002 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym (Dz. U. Nr 27, poz. 268 ze zm.).

2. Do Ministerstwa Finansów nie napływają sygnały dotyczące niejasności tego przepisu bądź trudności w stosowaniu powyższej regulacji, o których Pan pisze.

3. Krótki okres obowiązywania tej regulacji uniemożliwia jednoznaczną ocenę jej działania. W związku z powyższym w Ministerstwie Finansów nie są prowadzone prace dotyczące zmiany treści art. 32a cyt. ustawy z dnia 8 stycznia 1993 r.

Jarosław Skowroński

p.o. dyrektora biura prasowego

Okiem ekspertów

Fiskus przerzuca odpowiedzialność

- Najistotniejszą wadą art. 32a ustawy o VAT jest samo wprowadzenie tego przepisu. Potwierdza on bowiem dotychczasową nieprawidłową interpretację, że prawo nabywcy do skorzystania z odliczenia podatku naliczonego uzależnione jest od nieprzerwanego posiadania przez sprzedawcę kopii faktury. Taki pogląd nie wynika wprost ani z przepisów ustawy, ani rozporządzenia wykonawczego. Z tej perspektywy nie dziwią zarzuty stawiane nowym regulacjom. Trudno bowiem leczyć wyłącznie objawy, nie usuwając przyczyn choroby. Rozwiązaniem byłoby wykreślenie art. 32a ustawy o VAT i jednocześnie zmiana nieprecyzyjnych regulacji rozporządzenia, którymi skarbówka uzasadnia utratę prawa podatnika do odliczania VAT naliczonego na skutek utraty kopii faktury przez sprzedawcę.

Robert Krasnodębski

radca prawny w Weil Gotshal & Manges

- Twórcy przepisu wyszli z założenia, że podatnicy powinni nawzajem się sprawdzać, czy uczciwie płacą podatki. Uważam, że badanie prawidłowości rozliczeń z fiskusem należy pozostawić aparatowi skarbowemu. Przepis ten jest przejawem swoistej obłudy. Daje się przedsiębiorcom instrument, który ma im zapewniać bezpieczeństwo, a którego w praktyce wykorzystać się nie da. Niech autorzy tego pomysłu postawią się w sytuacji kioskarza, który handluje z kilkoma dużymi hurtowniami. Nieszczęśnik nie miałby czasu na handlowanie, gdyby chciał sprawdzić, czy każdy z kontrahentów posiada kopię wystawionej na niego faktury. Kto będzie wtedy sprzedawał „Puls Biznesu”? Może posłowie?

Arkadiusz Michaliszyn

doradca podatkowy w CMS Cameron McKenna

- Powiedzenie, że papier zniesie wszystko, w ostatnich czasach zaczyna nabierać właściwego znaczenia. Rozważania dotyczące jakości tworzonego prawa można byłoby snuć w nieskończoność. Osławiony już artykuł 32a oraz inne regulacje ustawy o podatku od towarów i usług, a także podatku akcyzowym, pokazują, iż tworzeniem prawa w dużej mierze zajmują się osoby bez jakiejkolwiek wyobraźni praktycznej, tak bardzo potrzebnej legislatorowi. Zawsze trzeba zastanowić się, jak przepis będzie działał w praktyce. Zdaje się, że mało kto zadaje sobie takie pytanie. A przecież nadal obowiązuje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów z 20 czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej”. A może już dawno o nim zapomniano?

Robert Mikulski

radca prawny, partner w kancelarii Stopczyk & Mikulski