W przypadku opcji binarnych zakazano wprowadzania do obrotu, dystrybucji lub sprzedaży inwestorom detalicznym.
W przypadku CFD ograniczenie polega na nałożeniu limitu na wysokość dźwigni przy otwarciu pozycji (między 30:1 a 2:1, w zależności od zmienności instrumentu bazowego), zasadzie depozytu zabezpieczającego uzasadniającego zamknięcie rachunku (na poziomie 50 proc. minimalnego wymaganego depozytu zabezpieczającego), ochronie przed ujemnym saldem dla każdego rachunku, zapobieganiu stosowaniu zachęt przez dostawcę CFD oraz ostrzeżeniu o
ryzyku dla danej firmy wydanym w ujednolicony sposób.
"Analiza właściwych organów krajowych dotycząca transakcji CFD w różnych jurysdykcjach unijnych pokazuje, że 74-89 proc. rachunków detalicznych zwykle traci pieniądze na swoich inwestycjach, a średnie straty na klienta wynoszą od 1 600 euro do 29 000 euro. W analizie właściwych organów krajowych dotyczącej opcji binarnych wykazano również stałe straty na rachunkach klientów detalicznych" - podano w komunikacie.
- Połączenie obietnicy wysokiego zwrotu, łatwych w obsłudze transakcji platform
cyfrowych, w środowisku historycznie niskich stóp procentowych, utworzyło
ofertę przemawiającą do inwestorów detalicznych. Jednak właściwa dla tych
produktów złożoność i nadmierna dźwignia – w przypadku CFD – doprowadziły
do znacznych strat w przypadku inwestorów detalicznych - mówi Steven Majioor, przewodniczący ESMA