JSW się stara, a kurs sam rośnie

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-08-29 22:00

Jastrzębska Spółka Węglowa chwali się cięciem kosztów i przychylnością obligatariuszy, ale na jej kurs wpływ mają głównie poczynania Chin.

Porozumienie z obligatariuszami? Oszczędności? Planowana emisja? Większe emocje giełdowych graczy budzą globalne ceny węgla, które od końca ubiegłego tygodnia podbiły kurs Jastrzębskiej Spółki Węglowej już o 10 proc.

— Program oszczędnościowy jest dla JSW ważny, ale po pierwsze — na razie znamy mało szczegółów, a po drugie — większe znaczenie ma dla spółki cena węgla koksowego. A ten drożeje ostatnio w imponującymtempie. Przy obecnej cenie, na poziomie ok. 130 USD za tonę, JSW jest w stanie osiągać nawet ponad 2,5 mld zł zysku EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) rocznie — zauważa Artur Iwański, szef działu analiz Domu Maklerskiego PKO BP.

To imponująca perspektywa dla firmy, która w 2015 r. miała na poziomie EBITDA aż 2,38 mld zł straty. Artur Iwański podkreśla, że wzrost globalnych cen surowca to efekt deklaracji Chin, które zapowiedziały znaczące ograniczenie mocy wydobywczych, a także dobrej koniunktury w globalnym hutnictwie.

— Te zwyżki nie są jeszcze w pełni odzwierciedlone w kursie JSW na giełdzie — zauważa Artur Iwański. Poprawa globalnych perspektyw nie oznacza jednak, że JSW może liczyć na szybki dopływ gotówki. Potrzebuje jej głównie na zaspokojenie roszczeń obligatariuszy, którym w połowie 2014 r. sprzedała obligacje warte 700 mln zł i 163,75 mln USD. Dziś nie jest w stanie wygospodarować takiej kwoty, dlatego już od miesięcynegocjowała podpisane wczoraj porozumienie z obligatariuszami, które przesunęło termin wykupu o 5 lat.

Po spłacie (z dużą redukcją) banku ING w gronie obligatariuszy pozostały już tylko instytucje państwowe, czyli PKO BP, BGK i jeden z funduszy PZU. Przekonując obligatariuszy, zarząd JSW obiecywał oszczędności. Jeszcze przed weekendem spółka ogłosiła, że do 2025 r. ograniczy koszty o ok. 1,6 mld zł. To dużo, biorąc pod uwagę, że od strajku na początku 2015 r. JSW już wdrożyła plan oszczędnościowy, zmniejszający koszty o 2 mld zł.

Pieniądze będą też potrzebne na inwestycje w kopalniach Budryk i Knurów-Szczygłowice. Spółka myśli o pozyskaniu dodatkowego finansowania, choć nie sprecyzowała na razie, w jakiej formie (przed wakacjami pojawiały się spekulacje o możliwej emisji akcji). Zapowiedziała jedynie, że operację przeprowadzi do końca pierwszego półrocza 2017 r., ale znaczącą część — jeszcze w czwartym kwartale tego roku. Gotówka ma też wpłynąć ze sprzedaży wybranych aktywów.