Nastroje poprawiły się m.in. dzięki informacjom, że Google przygotowuje 90-dniowy okres przejściowy wobec deklarowanych zmian w polityce w zakresie współpracy z Huaweiem. Półtora miesiąca pokrywa się więc z sygnalizowaną już kontynuacją negocjacji handlowych podczas szczytu G20 w Japonii. Trwającą wojną handlową tłumaczony jest mocny spadek wskaźników gospodarczych dla Singapuru, Tajlandii czy Korei Południowej.
Rynek finansowy odczuł ostatnie zamieszanie głównie poprzez spadki notowań sektora technologicznego na giełdach. Na rynku walutowym dolar pozostaje stabilny, dzięki czemu nie ma większej presji podażowej, np. na walutach rynków wschodzących, w tym tych z regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Głównym poszkodowanym na rynku jest naturalnie chiński juan. W tym przypadku kurs USD/CNH (offshore) znów testuje poziom 7 CNH.
Na koszyku walut Europy Środkowo-Wschodniej widoczna jest zaledwie lekka presja sprzedażowa, głównie z powodu przeceny węgierskiego forinta (kurs USD/ HUF znajduje się najwyżej od kwietnia 2017 r.). Inwestorzy gwałtownie zareagowali na zmianę perspektyw polityki monetarnej Narodowego Banku Węgier.
Natomiast złagodzenie retoryki przedstawicieli najważniejszych bankierów centralnych jest drugim po wojnach handlowych głównym tematem zwiększającym zmienność na rynku. Po zapowiedziach zacieśniania obecny układ „wait'n'see” stworzony przez kluczowe instytucje powoduje, iż część inwestorów zaczyna spekulować, że przed końcem roku będziemy jeszcze świadkami obniżek stóp.