Hydrobudowa Śląsk ma szansę wkrótce zmienić właściciela. Pakietem około 32 proc. akcji zainteresowana jest Hydrobudowa-6, należąca do niemieckiego koncernu Bilfinger+Berger.
NFI Jupiter zakończył już pierwszą część rozmów z Hydrobudową-6, dotyczącą sprzedaży pakietu akcji giełdowej Hydrobudowy Śląsk — wynika z nieoficjalnych informacji.
W tym roku pewnie nie dojdzie do transakcji, ale pierwszy kwartał przyszłego jest realny. W grę wchodzi oddanie kontroli nad spółką.
— Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć. Hydrobudowa jest wystawiona na sprzedaż — mówi Janusz Koczyk, prezes NFI Jupiter.
Do Jupitera należy 32 proc. akcji spółki, ale być może do transakcji przyłączą się inni akcjonariusze, np. Energopol. Według naszych informacji, strony nie ustaliły jeszcze m.in. ceny.
— Wycena naszego pakietu oparta na notowaniach giełdowych pozbawiona jest sensu. Notowania są tak słabe m.in. z powodu małej płynności — wyjaśnia Janusz Koczyk.
Wartość księgowa jednej akcji Hydrobudowy w trzecim kwartale tego roku wyniosła około 25 zł, rynkowa zaś oscyluje w okolicach zaledwie 11 zł.
Na razie nie wiadomo też, w jaki sposób transakcja zostanie przeprowadzona. Jupiter sprzedaje pakiet przekraczający 10 proc. Jeśli więc Hydrobudowa-6 będzie chciała kupić akcje samodzielnie, to tylko w drodze wezwania, które obejmie też drobnych akcjonariuszy.
— Równie dobrze jednak inwestor może zdecydować się na inny wariant, czyli podzielenie pakietu na kilka części i taki zakup, który nie spowoduje konieczności ogłaszania wezwania — mówi osoba związana z transakcją.
Prawdopodobnie też Hydrobudowa-6 przejmie także udziały od drugiego znaczącego partnera.
— Jest to możliwe — mówi szef Jupitera.
Już na początku tego roku należąca do niemieckiej grupy budowlanej Bilfinger+Berger Hydrobudowa-6 nie wykluczała akwizycji.
— Nowe akwizycje nie są wykluczone — mówił w marcu na łamach „PB” Gregor Sobisch, prezes Bilfinger+Berger Polska i prezes Hydrobudowy-6.
Hydrobudowa-6 ma zarobić w tym roku 7,5 mln zł, przy 250 mln zł przychodów. Ubiegłoroczny zysk zbliżył się do 19 mln zł, a w 2000 r. wyniósł 4,4 mln zł.