Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel stwierdził, że zarzuty przedstawione przez Platformę Obywatelską są nieprawdziwe. Opóźnienia w realizacji wielu programów dla wsi wynikają z zaniedbań powstałych za czasów poprzednich rządów.
Jurgiel wyjaśnił, że pracę w resorcie rozpoczął od przejrzenia zadań resortu. W rezultacie powstała lista nie realizowanych zadań oraz wykaz działań, które należy podjąć w najbliższych latach.
Szef resortu rolnictwa zaznaczył, że realizowane są także programy unijne dla wsi. Dodał, że stan zaawansowania wypłat na 1 grudnia 2005 r. wielu z nich był zerowy. Poinformował ponadto, że rząd zamierza wspierać rolnictwo także poprzez krajowe finansowanie niektórych działań. Pierwsze z nich to dopłaty do paliwa rolniczego. W sumie będzie ich 18, ale na ich uruchomienie potrzebna jest zgoda Komisji Europejskiej.
Minister odpierał zarzuty posła Aleksandra Grada (PO), iż zbyt mało środków przeznaczonych jest na weterynarię. Zauważył, że rząd zwiększył środki na ten cel w budżecie 2006 roku do 125 mln zł. Pieniądze te pozwolą na skup krów chorych na białaczkę oraz rozpoczęcie programu zwalczanie choroby Aujeszkiego.
Jak wyjaśnił Jurgiel, Agencja Nieruchomości Rolnych zostanie zlikwidowana i w to miejsce powstanie Agencja Rozwoju Obszarów Wiejskich. Do końca maja zostanie zdecydowane, czy Agencja ta będzie zajmować się tylko obrotem ziemią, czy też dodatkowo przejmie zadania doradztwa rolniczego oraz obrotu nieruchomościami.
Zdaniem Jurgiela, rozmowy ze stroną rosyjską są trudne i nie wynikają z braku umiejętności negocjacji, ale innych względów. Minister nie wyjaśnił do końca, na czym polega problem, ale zaznaczył, że jego opcja "nie będzie kolaborować i brać pod stołem". Minister zaproponował, by utajnić obrady komisji rolnictwa i wtedy posłowie zapoznają się z problemem handlu z Rosją.
"Brałem udział we wszystkich negocjacjach i rozmowach" - powiedział Jurgiel odpowiadając na zarzuty nie uczestniczenia w negocjacjach w Brukseli dotyczących unijnego rynku cukru. Wyjaśnił, że rozmowy w tej sprawie trwały 2 lata i jego wizyta w listopadzie kończyła te negocjacje. Polska nie zamierza rezygnować z produkcji cukru, a głównie negocjowały te kraje, które założyły likwidację cukrowni - dodał.
Jurgiel podkreślił, że w Polsce 60 proc. rynku cukru mają zachodnie koncerny, które były zainteresowane zmianami w funkcjonowaniu unijnego rynku cukru. Natomiast Krajowa Spółka Cukrowa nie zamierza rezygnować z produkcji cukru, a nawet tą produkcję zwiększyć dokupując kwotę cukru. Zaznaczył, że plantatorzy buraków dostaną rekompensaty za obniżenie cen skupu buraków.
Minister poinformował, że nie ma także zaniedbań dotyczących rynku mleka. Resort rolnictwa już w grudniu złożył odpowiednie wnioski - o zamianę kwoty bezpośredniej na hurtową oraz uruchomienie tzw. kwoty restrukturyzacyjnej (powiększającej limit produkcji mleka). Obydwa wnioski czekają obecnie na decyzje KE. Według rozeznania resortu, obydwa prawdopodobnie będą załatwione pozytywnie.
Według Jurgiela, wstępne dane wskazują, że przekroczenie kwoty mlecznej w 2005/2006 roku wyniesie ok. 250 tys. ton. Oznacza to, że kary będą niższe niż przypuszczano - ok. 37 gr/l, a nie - 1,2 zł/l. Ponadto został złożony wniosek do KE o nie karanie rolników w okresie przejściowym. Będzie on rozpatrzony przez Komisję dopiero w lipcu, po podliczeniu roku kwotowego.