Motorem wzrostu w 2005 r. był, a w 2006 r. także będzie leasing maszyn i urządzeń. Prowadzi EFL, ale goni go BRE wspólnie z Raiffeisenem.
Ten rok powinien być dla branży leasingowej nieco lepszy niż poprzedni. Zgodnie z ocenami przedstawicieli sektora, średni wzrost rynku wyniesie 15,6 proc., co oznacza, że będzie niemal 2 pkt proc. wyższy niż w 2005 r.
Wzrost oczekiwań
— Nadal największe wzrosty będzie odnotowywał leasing nieruchomości oraz maszyn i urządzeń. Sądzę, że udział tego ostatniego sektora w aktywach ogółem wzrośnie z 30,8 proc. do 35 proc., co oznacza, że zbliżymy się powoli do średniej w Unii Europejskiej, w której wynosi ona około 40 proc. — uważa Krzysztof Bielecki, prezes ING Leasing i przewodniczący Związku Przedsiębiorstw Leasingowych.
Sojusznikiem leasingu powinien stać się wzrost gospodarczy. Być może nastąpią także sprzyjające zmiany w podatku VAT.
Z dużym dystansem branża patrzy jednak na leasing aut.
— Sądzę, że rynek leasingu aut osobowych nie wzrośnie. Niewielkiego wzrostu spodziewam się jedynie po transporcie ciężkim — mówi Jarosław Borzykowski, wiceprezes VB Leasing.
Nie wiąże też nadziei z rozwojem leasingu konsumenckiego. Sektor zamierzał go promować w 2005 r., ale przeszkodził mu zalew aut używanych z Europy Zachodniej.
Więcej graczy
W 2005 r. w czołówce nie doszło do większych przetasowań wśród liderów. Wprawdzie 12 proc. z ponad 16 mld zł aktywów sektora kontroluje EFL, jednak stopniowo traci udział na rzecz konkurencji. Na pozostałych miejscach tłok i o przewadze decydują często dziesiąte, a nawet setne procenta. Drugi na liście BRE Leasing jest lepszy od trzeciego Raiffeisen Leasing ledwie o 0,14 pkt proc. Między szóstym BZ WBK Leasing a siódmym BEL Leasing różnica wynosi 0,04 pkt proc. Świadczy to o tym, że branża ma coraz większe znaczenie dla grup finansowych i walka o ten rynek się zaostrzy.
Dobrze w maszynach
Ciekawie wygląda sytuacja w poszczególnych segmentach rynku. W ubiegłym roku leasing nieruchomości wzrósł w porównaniu z 2004 r. o 27,5 proc. — do 2,6 mld zł. Tu nastąpiła zmiana lidera. Dotychczasowy, LHI, został zdetronizowany przez ING Leasing, który ma już 43,6 proc. tego rynku. Na trzecim miejscu znajduje się BRE Leasing. To dosyć specyficzny segment, w którym te trzy firmy mają razem niemal 90-procentowy udział.
O 49,5 proc. — do 4,3 mld zł — zwiększył się leasing maszyn i urządzeń. Tu aż pięć firm może się pochwalić ponad 8-procentowym udziałem, a pięć kolejnych — kontrolowaniem od 5 do 7 proc. rynku. Największym graczem, z 8,9-procentowym udziałem, jest Europejski Fundusz Leasingowy.
— Przez rok udział maszyn i urządzeń w aktywach sektora wzrósł o niemal 10 proc. Stało się to kosztem rynku aut. Równocześnie widzimy, że już nie tylko małe i średnie firmy interesują się leasingiem maszyn, ale też korporacje — twierdzi Mieczysław Woźniak, prezes BPH Leasing.
Marnie w pojazdach
Udział pojazdów w aktywach sektora ogółem spadł przez rok niemal o 10 proc. — do 63,7 proc. Tutaj pierwszą pozycję okupuje EFL (17,4 proc.), a drugą Raiffeisen (11,2 proc.).
— Gdy inne segmenty rosły, wartość leasingu pojazdów przez rok odnotowała lekki spadek. Nadal jednak z aktywami na poziomie 8,8 mld zł stanowi on największy rynek dla branży — wyjaśnia Mieczysław Groszek, prezes BRE Leasing, który zajmuje trzecie miejsce (7,8 proc.).
Przedstawiciele branży są przekonani, że w tym i kolejnych latach wzrosty w tym segmencie zanotują firmy, które albo same oferują zarządzanie flotą, albo mają w grupie spółki zajmujące się takim zarządzaniem.