Już nikt nie pomyli nas z Gorzowem

Ryszard Gromadzki
opublikowano: 2004-02-26 00:00

Sukcesy firmy Inter Groclin Auto i drużyny Groclinu-Dyskobolii przełożyły się na sukces miasta.

Grodzisk Wielkopolski jest dziś zadbanym, 15 tysięcznym miasteczkiem.

— Jeszcze kilka lat temu dosyć często mylili nas z Grodziskiem Mazowieckim, czy Gorzowem Wielkopolskim. Dziś to się nie zdarza — mówi Roman Jajczyk, zastępca burmistrza Grodziska Wlkp.

Według niego, nawet największy budżet nie zapewniłby Grodziskowi tak znakomitej promocji, jaką daje miastu firma i klub piłkarski Zbigniewa Drzymały.

Zdrowa gospodarka

Inter Groclin Auto jest największym pracodawcą w Grodzisku Wlkp. Zakład IGA w tym mieście zatrudnia 2990 pracowników z czterech okolicznych powiatów (grodziskiego, kościańskiego, nowotomyskiego i wolsztyńskiego). Nic dziwnego, że bezrobocie w Grodzisku jest jednocyfrowe. W mieście nie widać biedy, widać za to rozwijającą się przedsiębiorczość. W mieście i gminie zarejestrowanych jest obecnie 615 firm. Oprócz IGA do największych należą zakład produkcji wód mineralnych, przejęty niedawno przez Hoopa, i spółka Growag, produkująca elementy wyposażenia wagonów.

Przychylni inwestorzy

Na pytanie, czy sukcesy IGA i Dyskobolii spowodowały wzrost zainteresowania Grodziskiem zagranicznych inwestorów, Roman Jajczyk odpowiada, że urząd miejski nie był obiektem inwazji z ich strony.

— Sadowią się u nas raczej firmy krajowe — twierdzi.

Przykładem jest Grodziska Strefa Przemysłowa, 25-ha obszar wydzielony przez miasto z myślą o rozwoju przemysłu spożywczego.

— Na razie w strefie ulokowały się trzy firmy: Szał, producent napojów, Ekoschamp, zajmująca się przetwórstwem pieczarek i ubojnia indyków Indrol. W tym roku zamierzamy przeprowadzić dodatkowe inwestycje infrastrukturalne w strefie, to powinno przyciągnąć następne firmy. Mamy już wstępne deklaracje kilku z nich — mówi Roman Jajczyk.

W jego ocenie firmy, które już kupiły ziemię w strefie, powinny przysporzyć 300 miejsc pracy.

Kolejna szansa

Być może kolejnych miejsc zatrudnienia i splendoru przyda miastu reaktywacja miejscowego browaru. Po raz pierwszy Grodzisk Wlkp. zasłynął na świecie za sprawą produkowanego tam piwa tzw. górnej fermentacji. Przed wojną „grodzisz” był eksportowany do 34 krajów. Jako jedno z nielicznych polskich piw wymieniany jest w każdej liczącej się na świecie encyklopedii piwa. Browar grodziski definitywnie zaprzestał działalności w 1994 roku. Chce go wskrzesić Jerzy Hau, niemiecki inwestor z polskimi korzeniami, który nabył nieruchomości dawnego browaru.

— Szacuję, że ponowne uruchomienie będzie się wiązało z inwestycją rzędu 15 mln USD (około 60 mln zł). Poszukuję partnerów do tego przedsięwzięcia — mówi Jerzy Hau.

Niewykluczone więc, że za kilka lat Grodzisk Wlkp. będzie miał trzy symbole: Inter Groclin Auto, klub piłkarski i „grodzisza”.