Zyski rosną, ale słaba sprzedaż mieszkań nie wróży dobrze deweloperowi — uważają eksperci. Prezes nie widzi powodów do niepokoju.
Wyniki JW Construction, największego stołecznego dewelopera, nie były niespodzianką. Miał po pierwszych trzech miesiącach roku 19,10 mln zł zysku netto, 70 proc. więcej niż przed rokiem, przy 119,59 mln zł przychodów (+12 proc.). Inwestorzy uczcili wyniki 1,6-procentowym wzrostem kursu.
— JW Construction udało się utrzymać wysoką dynamikę wyników finansowych. Sprzedaż mieszkań nie jest duża, co rodzi obawy, że w kolejnych kwartałach i latach spółka może nie utrzymać wysokich wyników — uważa Michał Sztabler z DM PKO BP.
Deweloper w pierwszym kwartale sprzedał ponad 200 lokali, wobec 698 przed rokiem. W samym kwietniu znalazł klientów na 100 lokali. Tendencję spadkową widać również u Dom Development, który w pierwszym kwartale sprzedał 328 mieszkań (478 rok wcześniej).
— Jestem spokojny o sprzedaż w drugim kwartale. To, że dziś jest słabsza, wynika m.in. z zaniku popytu inwestycyjnego. Nam do zrealizowania prognoz (219,7 mln zł zysku netto i 1,09 mld zł przychodów — red.) wystarczy sprzedaż 1,2- -1,3 tys. lokali, choć celem jest 2,5 tys. — mówi Jerzy Zdrzałka, prezes JW Construction.
— Wiele zależy od tego, jaki będzie popyt inwestycyjny, który w kwietniu wyniósł 7 proc. (wobec 30 proc. w kwietniu 2007 r.). Sprzedaż deweloperom hamuje również pojawienie się na rynku lokali wcześniej kupowanych pod inwestycje — komentuje Marcin Deręgowski z Millennium.
Na wynik spółki w 2008 r. wpłyną warszawskie inwestycje m.in.: Górczewska Park i Lewandów II. W tym roku firma rozpocznie dziewięć inwestycji, a zakończy sześć.