PAP: "W imieniu klubu SLD namawiam do niedramatyzowania" - powiedział w piątek wiceszef klubu SLD Wiesław Kaczmarek podczas debaty nad informacją rządu o bezpieczeństwie energetycznym Polski w kontekście ostatniego kryzysu w dostawach gazu z Rosji. Jego zdaniem, przerwa w dostawie gazu była wynikiem wzajemnych rozliczeń między Rosją i Białorusią, i Polska nie miała na to wpływu. Ocenił, że mogło do tego dojść także z powodu przerwy technicznej lub awarii w wyniku ataku terrorystycznego. "Przyjmując każdy z tych scenariuszy i tak nie mielibyśmy komfortu mówienia, że się nic nie stało. W obu przypadkach musimy sobie zdać sprawę z pewnego elementu ryzyka, kiedy mamy do czynienia z taki układem dostaw gazu" - powiedział. Kaczmarek wyraził nadzieję, że przyjęte przez rząd założenia doprowadzą do sytuacji, że dywersyfikacja będzie mniej więcej taka: 40 proc. dostawy krajowe, 30 proc. jeden dostawca i 30 proc. drugi dostawca. "Wtedy być może ryzyko i zagrożenie będzie niższe, ale nigdy nie da się go wykluczyć" - zastrzegł.