Kaczyński i Barroso: wyjaśniliśmy wątpliwości

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 30-08-2006, 18:24

Pierwsze spotkanie premiera Polski Jarosława Kaczyńskiego i szefa Komisji Europejskiej Jose Barroso do jakiego doszło w środę w Brukseli, było - jak sami przyznali - okazją do rozwiania obaw i wątpliwości we wzajemnych stosunkach.

Pierwsze spotkanie premiera Polski Jarosława Kaczyńskiego i szefa Komisji Europejskiej Jose Barroso, do jakiego doszło w środę w Brukseli, było - jak sami przyznali - okazją do rozwiania obaw i wątpliwości we wzajemnych stosunkach.

"Mieliśmy przyjacielską i szczerą wymianę poglądów. Pan premier Kaczyński bardzo jasno odpowiadał na kwestie wrażliwe: od zakazu dyskryminacji, przez karę śmierci po niezależność banku centralnego" - powiedział dziennikarzom po spotkaniu szef KE.

"Wychodzę z tej rozmowy uspokojony, pocieszony, a przede wszystkim umocniony w tym przekonaniu, które miałem zawsze, ale które dzisiaj (...) jest silniejsze niż kiedyś: że podjęliśmy 2-3 lata temu słuszną decyzję popierając wejście Polski do UE - powiedział premier Jarosław Kaczyński. - To jest nasze miejsce w Europie, to jest miejsce, które powinniśmy umieć wykorzystać".

"Nasza dotychczasowa (...) obecność w Unii Europejskiej jest sukcesem. Ten sukces widać już dzisiaj w różnych dziedzinach. Ma (on) szansę stać się nieporównanie większy i widoczny na pierwszy rzut oka, jeśli tylko wykorzystamy te szanse, które dzięki Unii uzyskaliśmy" - dodał.

Rozmowa tete-a-tete obu polityków, początkowo planowana na piętnaście minut, trwała ponad 40 minut, następnie spotkanie kontynuowano w szerszym gronie i na obiedzie.

Zgodnie z przewidywaniami na konferencji prasowej zagraniczni dziennikarze pytali o sprawy kontrowersyjne, w tym zarzucaną Polsce homofobię i antysemityzm.

"Bardzo bym prosił, żeby Państwo nie wierzyli w mit Polski antysemickiej, ksenofobicznej i homofobicznej" - apelował do dziennikarzy i eurokratów Kaczyński, zapraszając wszystkich do odwiedzenia Polski. Przekonywał, że problem homofobii w Polsce jest "cokolwiek wymyślony", a homoseksualiści cieszą się pełnymi prawami.

"Ludzie o tego rodzaju opcji zajmują bardzo wysokie stanowiska w życiu publicznym. I żeby było jasne - to są również ludzie z prawej strony" - powiedział premier.

"W Polsce nie ma tradycji prześladowania osób o odmiennych preferencjach seksualnych, polski Kodeks karny zniósł kary w 1932 roku, a więc nieporównanie wcześniej niż w innych państwach europejskich" - zauważył. Przypomniał, że "przez dziesięciolecia" o wielu osobach publicznych wiedziano, że są homoseksualistami, "i nikt z tego nie robił żadnego problemu".

"Dzisiaj mamy kluby homoseksualne, organizacje homoseksualne, czasopisma homoseksualne, powieści, taki cały nurt w literaturze (...) i to wszystko normalnie funkcjonuje, nikt tego w najmniejszym stopniu nie ogranicza" - zapewnił.

Podkreślił także, że "jeśli chodzi o wypowiedzi antysemickie, to w Polsce mamy ograniczenia prawne, prawo karne zakazuje tego rodzaju wypowiedzi".

Nawiązując do pytania o antysemickie wypowiedzi na antenie Radia Maryja, wskazał na "interaktywny" charakter rozgłośni. "Czasem w wypowiedziach słuchaczy zdarza się jakaś taka wypowiedź, zresztą też nie mająca charakteru agresywnego, ostrego, i jest natychmiast korygowana przez prowadzącego ojca - podkreślił. - Ten problem w tej chwili nie istnieje (...) być może w połowie lat 90. to zdarzało się częściej".

"Z zadowoleniem słuchałem tego co mówił premier Kaczyński, że nie ma powodu do jakichkolwiek obaw o przywiązanie Polski do podzielanych przez nas wszystkich wartości" - oświadczył szef Komisji Europejskiej. Dodał, że KE w stosunkach z Polską kieruje się faktami, a nie prasowymi komentarzami.

Barroso kilkakrotnie podkreślił, iż liczy na zaangażowanie Polski w integrację europejską. "Polska jest kluczowym krajem dla sukcesu europejskiego projektu, a UE ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Polski i pomyślności jej mieszkańców" - powiedział.

"Nie sądzę, by nie można było utrzymać tak dobrych stosunków z rządem premiera Kaczyńskiego, jak z jego poprzednikiem" - powiedział Barroso.

"Powinniśmy umieć wziąć konstruktywny udział w dyskusji o przyszłości Unii" - przyznał Kaczyński. Zapewnił, że Polska nie uchyla się od debaty na temat unijnej konstytucji, ale nie poddaje ratyfikacji jej obecnego kształtu, gdyż wiadomo, że dokument zostałby odrzucony. "Nie chcemy psuć atmosfery" - powiedział. Podkreślił, że Polska oczekuje zmian w konstytucji, choć nie sprecyzował jakich.

Podczas spotkania nie było natomiast mowy o udziale LPR i Samoobrony w koalicji rządzącej. "Pan Barroso nie pytał mnie o skład rządu. Ważne, jak ten rząd działa, a myślę, że dobrze działa i nie narusza naszych zobowiązań" - powiedział premier.

Podczas rozmowy Barroso przyjął zaproszenie od premiera Kaczyńskiego do złożenia wizyty w Polsce 13 października.

Inga Czerny i Michał Kot (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kaczyński i Barroso: wyjaśniliśmy wątpliwości