Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział we wtorek, że jest szansa, by koalicja powstała jeszcze w tym tygodniu. "Uważam, że to jest prawdopodobne" - powiedział Kaczyński dziennikarzom w Sejmie. Prezes PiS ocenił, że "najlepsza byłaby koalicja czterech partii". Jak dodał, na razie widzi intencję trzech (partii)".
J.Kaczyński podkreślił, że "nie chce się wtrącać w sprawy innych partii", jednak, jak powiedział, "wykluczanie polityka, który bardzo tej koalicji chciał, to nie jest sposób i inicjatywa, która wskazuje na życzliwość". Chodzi o LPR i wykluczenie z rozmów koalicyjnych z PiS-em Bogusława Kowalskiego.
Z nieoficjalnych wtorkowych rozmów z politykami PiS wynikało, że coraz bardziej prawdopodobne jest utworzenie koalicji bez udziału Ligi.
Kaczyński podkreślił, że "ze strony LPR mieliśmy do czynienia z posunięciami, które są jednoznaczne, ale w polityce sytuacja często bardzo szybko się zmienia".
Prezes PiS pytany o wtorkowe spotkanie liderów PSL z prezydentem Lechem Kaczyńskim, powiedział, że podczas wtorkowych negocjacji koalicyjnych "mieliśmy moment trudny i ingerencja prezydenta była potrzebna".
Liderzy PSL oświadczyli we wtorek, że chcą dwóch resortów: gospodarki i budownictwa. Według PSL, Rada Naczelna Stronnictwa, która w czwartek ma zdecydować o ewentualnym wejściu ludowców do koalicji, nie zaakceptuje propozycji objęcia jednego resortu.
"Być może będzie można znaleźć jakieś wyjście, ale ja w tej chwili nie mogę prowadzić rokowań" - powiedział prezes PiS. Dopytywany, czy według niego PSL powinien dostać dwa ministerstwa odparł, że "nie występuje w imieniu PSL tylko w imieniu PiS-u".
Prezes PiS pytany, czego jeszcze brakuje do utworzenia koalicji, odparł, że "tego aby wszyscy ostatecznie powiedzieli, że taki skład rządu, a nie inny". Jak ocenił, "porozumienie co do meritum jest już w zasadzie gotowe, pozostają kwestie trudne, personalne".