— Musimy ustanowić granicę, która uszanuje nasze środowisko i nie dopuści do zniszczenia, a w końcu zabicia naszej wartości dodanej, którą jest przyroda, nasza przestrzeń i oferowana przez nas jakość — powiedział prezydent regionu Fernando Clavijo w wywiadzie dla dziennika „El Pais”. Podobne sygnały wysyła rząd Balearów.

Mieszka tam trochę ponad 1 mln ludzi, a odwiedza je 14 mln turystów rocznie, z czego 80 proc. latem. Władze planują przywrócenie „podatku ekologicznego” od turystów, który obowiązywał w latach 2001-03.
