Najważniejszy jest pomysł, na który czasem wystarczą pieniądze własne lub wsparcie rodziny. Ale równie ważny jest biznesplan, który powinien być efektem długich przygotowań i przemyśleń. Od tego zależy często powodzenie przedsięwzięcia, ale także zdobycie finansowania. Czy chodzi o pieniądze unijne, kredyt z banku, czy o prywatnego inwestora — zawsze trzeba uzasadnić swoje potrzeby finansowe.

Po kredyt do banku
Wizyta w banku wydaje się być pierwszym krokiem do uzyskania pieniędzy. Ale banki niechętnie udzielają pożyczek na rozkręcenie biznesu, zwłaszcza w jego początkowej fazie, choć czasem pojawiają się ciekawe oferty i warto je sprawdzać. Trzeba jednak pamiętać, że bank nie ocenia pomysłu, lecz zdolność kapitałową i historię finansową starającego się o wsparcie.
Często wymaga prowadzenia rachunku firmy i zabezpieczenia. Dlatego czasem lepiej skorzystać z kredytu dla osób indywidualnych, debetu czy karty kredytowej.
Po pieniądze do funduszu
Dla funduszy kapitału zalążkowego (Seed Capital) lub Venture Capital liczy się potencjał przedsięwzięcia i kompetencjeosób, które mają je realizować. Pomysłów dostają wiele, więc trzeba zwrócić na siebie ich uwagę, a potem przekonać, że pomysł da się zrealizować. Fundusze dają pieniądze i swoje doświadczenie, a w zamian obejmują udziały (do 70 proc.).
Mogą też wesprzeć firmę w administracji czy księgowości. Jak twierdzi Radosław Tadajewski, prezes Grupy Trinity, jego fundusz jest w stanie zamknąć projekt (od przedstawienia pomysłu do przesłania pieniędzy na konto przedsiębiorcy) w miesiąc.
Pod opiekę anioła
Pomóc mogą też anioły biznesu, czyli osoby, które dają kapitał (od 100 tys. do 5 mln zł) na finansowanie start-upów w zamian za mniejszościowy pakiet udziałów. Ale interesują je głównie inwestycje, które dają szansę przynajmniej trzydziestokrotnego zwrotu zainwestowanej kwoty w ciągu 3–6 lat. Potem odsprzedają udziały z zyskiem.
Można też liczyć na akademickie inkubatory przedsiębiorczości (AIP), które pomagają stworzyć biznesplan, doradzają, szkolą, udzielają porad prawnych, wspierają w księgowości, marketingu, budowaniu strategii sprzedaży. Będąc w inkubatorze, nie trzeba rejestrować firmy w urzędach ani płacić składek na ZUS.
— Stwarzamy warunki, aby start-up mógł rozwinąć skrzydła i ominąć pułapki, np. problemy z utrzymaniem płynności finansowej czy zdobyciem klientów. Wsparcia udzielamy do czasu, gdy nowy biznes jest w stanie samodzielnie działać na rynku, czyli na 2-3 lata. Potem start- -up powinien się usamodzielnić lub skorzystać np. z pomocy funduszu Seed czy Venture Capital. My oferujemy 100 tys. zł za 15 proc. udziałów — informuje Dariusz Żuk, prezes Polski Przedsiębiorczej, na którą składają się AIP, AIP Business Link oraz AIP Seed Capital.
Unia też da
Wielu sądzi, że obecnie jest najgorszy czas na ubieganie się o unijne wsparcie, bo skończył się okres programowania na lata 2007-13, a jeszcze nie wystartował ten na lata 2014-20. Rzeczywiście — w województwach pieniądze na dotacje dla przedsiębiorców praktycznie się wyczerpały. Warto jednak sprawdzać oferty w lokalnych punktach informacji o funduszach unijnych, być mogą być jeszcze ogłaszane dodatkowe nabory. A nowa pomoc unijna nie będzie już polegała na bezzwrotnych grantach.
Obecnie można się starać o nisko oprocentowane pożyczki i kredyty, np. z programu Jeremie (od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych — informacje można znaleźć na stronie www.jeremie. com.pl). Warto też odwiedzić stronę: www.ksu.parp.gov.pl, gdzie jest lista funduszy pożyczkowych i poręczeniowych oferujących pieniądze z regionalnych programów operacyjnych. Ważny jest „Program ramowy na rzecz konkurencyjności i innowacyjności” CIP, który poręcza kredyty, m.in. inwestycyjne, obrotowe, pożyczki hipoteczne na finansowanie kontraktów.
KONKURS
Milion na biznes
Bez wsparcia kapitałowego nawet najlepszy biznes może się nie udać. Dlatego spółka z sektora private capital VRP, redakcja dziennika gospodarczego „Puls Biznesu”, przy współpracy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i Banku Gospodarstwa Krajowego organizują konkurs „Impuls do biznesu”. Zgłaszać można w nim zarówno innowacyjne produkty, usługi, technologie, procesy sprzedaży, modele działalności, sposoby dotarcia do klienta, jak również modele dystrybucji produktów czy usług. A zgłaszać się mogą mikrofirmy, małe i średnie przedsiębiorstwa, a także osoby, które mają ciekawy pomysł na biznes. Nagrodzone będą trzy projekty na łączną kwotę 2.000.000 zł. Laureaci zostaną również objęci wsparciem doradczym firmy VRP. Na wnioski czekamy do 7 kwietnia 2014 r. Więcej na www.impuls.pb.pl
KOMENTARZE PARTNERÓW KONKURSU
Od wsparcia rodziny po venture capital
WOJCIECH KOŁPA
dyrektor ds. Inwestycji w VRP
W pierwszej kolejności „Pomysły na biznes”, biorą pod uwagę naturalny kierunek zapożyczania się, jakim jest rodzina bądź przyjaciele. Modne są pożyczki społecznościowe, które można zaciągnąć w sieci. Wsparcie pieniędzmi z urzędu pracy na rozpoczęcie działalności wymaga natomiast posiadania statusu bezrobotnego.
Rozwiązaniem na częściowe dofinansowanie może być uczestnictwo w konkursach na „innowacyjne pomysły”. Zajęcie wysokich lokat, oprócz możliwych nagród finansowych, dodaje pewności w budowaniu własnego biznesu.
Firmy początkujące, tzw. start-upy, wzrastające i poszukujące kapitału na rozwój, starają się o kwoty wyższe. Wsparciem może być skorzystanie z pieniędzy unijnych. Jest to ciekawa propozycja, należy jednakże pamiętać o licznych uwarunkowaniach i limitach. Mankamentem dla firmy potrzebującej kapitału „na teraz” jest to, że wpływ środków z programów UE następuje po realizacji projektu. Kluczem do pozyskania funduszy unijnych mogą być wówczas kredyty bankowe, pomostowe, które zabezpieczą funkcjonowanie firmy do czasu rozliczenia projektu.
Kredyt bankowy, a także leasing mogą być najprostszym i najzasobniejszym źródłem finansowania, jeśli firma przejdzie pozytywnie procedurę bankową. Alternatywą dla wszystkich powyższych możliwości finansowania jest zainteresowanie swoją firmą i pomysłami inwestorów nazywanymi aniołami biznesu. Kwoty zaangażowane w przedsięwzięcie mogą być wyższe niż udzielone przez bank, co więcej, inwestor jest skłonny wziąć na siebie większe ryzyko, gdyż angażuje się w projekt osobiście. Niebagatelna jest możliwa pomoc w rozwinięciu firmy poprzez wsparcie merytoryczne (wyspecjalizowana kadra) oraz poprzez znajomość biznesu.
Przy projektach o dużym potencjale i dużej wartości warto rozważyć kontakt z funduszami venture capital. Mankamentem dla firmy potrzebującej kapitałów z pewnością jest to, że fundusze i indywidualni inwestorzy dokonują wyboru najlepszych, z ich punktu widzenia, projektów i skala tego typu finansowania nie jest powszechna.
Trzeba przekonać inwestora
PIOTR KUSZEWSKI
dyrektor Departamentu Inwestycji Kapitałowych w Banku Gospodarstwa Krajowego
Każdy przedsiębiorca potrzebuje kapitału, aby rozpocząć działalność. Często na starcie wystarczają oszczędności, ale wraz z rozwojem potrzeby rosną. Spółka, która nie ma znaczącego majątku, nie będzie mogła liczyć na przychylność banków. W szczególności dotyczy to tych najbardziej innowacyjnych przedsięwzięć, gdzie największą wartością jest oryginalny pomysł. Głównym źródłem finansowania musi być kapitał i inne źródła wsparcia dla innowacyjnych przedsiębiorstw.
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca musi być przygotowany na sytuacje,w których kontynuowanie działalności będzie uzależnione od pozyskania inwestora. Inwestorem w tym przypadku może być anioł biznesu lub fundusz zalążkowy (seed fund). W pierwszy przypadku jest to ktoś, kto inwestuje w małe firmy i pomaga im zbudować rentowną działalność. Fundusz zalążkowy to fundusz, który inwestuje w udziały lub akcje firm rozpoczynających działalność. W obu przypadkach inwestor podejmie duże ryzyko, inwestując w małą firmę i w zamian będzie oczekiwał udziału w przyszłych zyskach.
Warto pamiętać, że fundusz zalążkowy, tak jak każdy fundusz inwestycyjny, też ma swoich i nwestorów. Musi inwestować zgodnie z założoną strategią inwestycyjną. Oznacza to, że kiedyś będzie musiał oddać pieniądze swoim inwestorom, a żeby to zrobić, wcześniej sprzedać swoje inwestycje. Moment podjęcia decyzji o sprzedaży może zależeć od tego, na jak długo inwestuje fundusz, jakiej oczekuje rentowności inwestycji lub jak dużo może zainwestować.
Na bardziej rozwiniętych rynkach fundusze kapitałowe inwestujące
w małe firmy są podstawowym źródłem kapitału niezbędnego do rozwinięcia działalności. Wraz z rozwojem polskiego rynku kapitałowego tak samo będzie w Polsce. Przedsiębiorcy muszą umieć pokazać takiemu inwestorowi, jakim jest fundusz, że warto zainwestować w ich firmy — gdzie jest wartość dla inwestora. Tylko wtedy mają szansę na wzrost i pozyskanie stabilnego partnera, który podejmie ryzyko związane z inwestycją, ale będzie oczekiwał udziału w zyskach.