Kaspersky Lab może współpracować z rosyjskim wywiadem

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-03-19 17:23

Kaspersky Lab, znany producent oprogramowania zabezpieczającego komputery, w tym programów antywirusowych jest powiązany z rosyjskim wywiadem, donosi agencja Bloomberg. Eugene Kaspersky odpiera zarzuty amerykańskiej agencji i oskarża ją o posługiwanie się stereotypami.

Jak podkreśla Bloomberg, tak jest choćby w przypadku Eugene Kasperskiego. Założyciel i dyrektor generalny tej firmy pracował dla KGB. Przypomina, że w 2007 r. w jednej z kampanii reklamowej firmy w Japonii używany był slogan w odniesieniu do Kaspersky’ego brzmiący "specjalista w kryptografii z KGB”. Centrala firmy z miejsca zareagowała i to stwierdzenie zostało usunięte, gdyż dla firmy obecnej na rynkach zachodniej Europy i USA szkodziło jej wizerunkowi.

Bloomberg

Tymczasem w 2012 r.  Kaspersky Lab gwałtownie zmienił kurs. Menedżerowie wysokiego szczebla odeszli z firmy albo zostali zwolnieni. Ich praca często przejmowana była przez osoby mające bliższe więzi z rosyjskim wojskiem lub służbami wywiadowczymi. Niektóre z tych osób aktywnie pomagały w dochodzeniach kryminalnych prowadzonych przez FSB, następcę KGB, wykorzystując dane części z około 400 milionów klientów, korzystających z oprogramowania firmy Kaspersky Lab. Tak twierdzi sześć osób z obecnych lub byłych pracowników firmy, pragnących zachować anonimowość.

Według agencji Bloomberg, powiązania z wywiadem pogłębiły się po kontrowersyjnych wyjazdach służbowych zarządzających firmą Chodzi m.in. o umowę partnerską z firmą General Atlantic z 2012 r. Według źródeł agencji,  dyrektor ds. biznesu Gari Kondakow w wewnętrznym dokumencie napisał, ż od tej pory najwyższe stanowiska w firmie będą zarezerwowane wyłącznie dla Rosjan.

Potwierdzeniem współpracy z wywiadem ma też być fakt, że Kaspersky Lab nie opublikował raportu o powiązaniach Rosji ze szpiegowską komórką Sofacy, odpowiedzialną za ataki na serwery NATO i ministerstwa spraw zagranicznych we Wschodniej Europie. Komórka ta została „wykryta” przez FireEye, amerykańską spółkę pod koniec 2014 r. Tymczasem Kaspersky Lab chętnie wydawał szczegółowe raporty o metodologii działań Equation Group. Ta grupa hakerska atakowała m.in. cele w Iranie, Pakistanie i Rosji i postrzegana jest jako możliwa przykrywka dla amerykańskiego wywiadu.

Eugene Kaspersky błyskawicznie zareagował na oskarżenia Bloomberga, twierdząc, że zamiast faktów agencja kieruje się pomówieniami i stereotypami, o czym ma świadczyć między innymi przytoczenie epizodu z opakowaniem w Japonii.

A propos wymiany zespołu w 2012 r. odpowiada, że “żaden biznes nie ma absolutnie stabilnego zespołu. Ludzie dołączają i odchodzą z organizacji z wielu powodów. Po drugie, cenimy jedynie profesjonalizm u naszych pracowników. Po trzecie, nie ma żadnych dowodów świadczących o tym, że Kreml maczał ręce w tych zmianach. Naprawdę jestem zainteresowany, kto dokładnie od 2012 r. dołączył do nas, kto ma bliższe powiązania z rosyjskim wojskiem lub wywiadem”.

Kaspersky odpiera także zarzuty odnośnie ukrywania raportu o szpiegowskiej komórce Sofacy, wykrytej rzekomo przez spółkę FireEye.