Katar wydaje miliardy na sztukę

AR
opublikowano: 2014-10-03 17:18

Katarski rząd co roku rezerwuje w budżecie 1,3 mld dolarów na kulturę. To i tak tylko część łącznej kwoty jaką arabscy szejkowie inwestują w ściąganie nad Zatokę Perską słynnych na całym świecie artystów sztuki współczesnej i ich dzieł– informuje Bloomberg.

Zgodnie z narodową strategią, do 2030 roku władze Kataru, najbogatszego państwa świata,  postawiły sobie za cel przekształcenie kraju – który dawniej zamieszkiwali głównie Beduini  hodujący na pustyni owce, kozy i wielbłądy – w zaawansowaną, stale rozwijającą się gospodarkę, będącą w stanie zapewnić swoim obywatelom i przyszłym pokoleniom "wysoki standard życia". Wygląda na to, że zachodnia sztuka modernistyczna jest jednym z elementów tej strategii.

Najnowszą rządową inicjatywą jest kampania edukacyjna „East-West/West-East”, która ma uwrażliwić obywateli na zachodnią sztukę współczesną. W ramach projektu kilkadziesiąt kilometrów od Dohy, stolicy kraju, na środku pustyni, stanęła niedawno gigantyczna instalacja autorstwa słynnego amerykańskiego minimalisty Richarda Serra. Stalowe monolity mają symbolizować przenikanie się kultur.

Doha, stolica Kataru
Bloomberg

W Katarze, który podobnie jak sąsiedni Dubaj nie szczędzi pieniędzy na ekstrawaganckie budowle, powstają też liczne muzea - w planach jest m.in. Muzeum Narodowe projektu Jeana Nouvel’a, zdobywcy nagrody Pritzkera, przyznawanej architektom za wybitne osiągnięcia. Bloomberg nie podaje wartości tej inwestycji, jednak kwota jest zapewne zawrotna.

Katarska rodzina książęca Al Thani, z której wywodzi się emir - głowa państwa, jest nie mniej rozrzutna niż rząd, który poza kulturą chętnie też wydaje pieniądze na budowę nowych uniwersytetów oraz stadionów na potrzeby Mistrzostw FIFA 2022. Jeśli chodzi o dotacje na sztukę kraj (który ma 30 razy mniejszą powierzchnię niż Polska, wystarczające rezerwy gazu, żeby pokryć potrzebowanie na 160 lat i największe PKB per capita na świecie - przyp. red.) nie ma umiaru.

Do Kataru regularnie wędrują kupowane przez królewską rodzinę na aukcjach i od prywatnych kolekcjonerów dzieła takich artystów jak Paul Cezanne, Mark Rothko, Francis Bacon, czy Andy Warhol, warte co najmniej po kilkadziesiąt milionów dolarów każde. Najdroższe z nich – obraz Paula Cezanne’a „Gracze w karty” – to dotychczas najdrożej kupiony obraz na świecie. Wart jest ćwierć miliarda dolarów.