Katowicka Elektrobudowa zabiega o wzrost eksportu

Małgorzata Zdunek
opublikowano: 23-08-2001, 00:00

Katowicka Elektrobudowa zabiega o wzrost eksportu

Giełdowa Elektrobudowa, która kończy restrukturyzację, zamknęła I półrocze zyskiem wysokości 2,39 mln zł przy przychodach rzędu 104,17 mln zł. Zarząd spółki zakończył też negocjacje z białoruską firmą Inosat, dotyczące podpisania umowy licencyjnej. Liczy on, że m.in. dzięki niej eksport wzrośnie do poziomu 10 proc.

Katowicka Elektrobudowa, działająca w branży budownictwa, kończy obecnie restrukturyzację. W jej ramach zamierza poszerzyć zakres działalności o automatykę. Jest prawie pewne, że odbędzie się to poprzez przejęcie podmiotu z tej branży.

Zarząd Elektrobudowy prowadzi obecnie rozmowy z podmiotami krajowymi.

— Plan restrukturyzacji firmy, zmierzający do zwiększenia jej potencjału, zakłada utworzenie odrębnego oddziału spółki, zajmującego się produkcją i usługami z dziedziny automatyki — ujawnia Jacek Faltynowicz, prezes Elektrobudowy.

Wiadomo, że zarząd firmy jest zainteresowany przejęciem katowickiej Energoaparatury, działającej właśnie w tym obszarze rynku. Elektrobudowa jest również skoncentrowana na rozwoju sprzedaży na rynki zagraniczne. W ramach restrukturyzacji powołano już biuro eksportu.

Kierunek Białoruś

Zakończono też negocjacje, dotyczące podpisania umowy licencyjnej z białoruską prywatną spółką Inosat z Mińska. Podobnie jak katowicka spółka, specjalizuje się ona w produkcji rozdzielnic średnich i niskich napięć oraz systemów zasilania.

— Wszystkie warunki są już wynegocjowane. Liczymy, że umowa zostanie sfinalizowana na początku września — prognozuje Jacek Faltynowicz.

Dotąd Elektrobudowa nie była obecna na rynku białoruskim. Zarząd spółki liczy, że w ciągu trzech lat od momentu podpisania umowy licencyjnej, zajmie ona znaczącą pozycję w tym kraju.

— W 2001 r. przychody spółki z eksportu mają wynieść 5 mln zł. Oczekujemy, że w 2002 r. przychody z tego tytułu wzrosną nawet do 30 mln zł. Liczymy, że docelowo udziały ze sprzedaży eksportowej w przychodach firmy będą stanowić 10 proc. — tłumaczy Jacek Faltynowicz.

Białoruś nie jest jedynym rynkiem, na którym chce zaistnieć Elektrobudowa. Spółka jest zainteresowana eksportem do Jugosławii i Niemiec. Rozpoczęło już działalność przedstawicielstwo firmy w Nowym Sadzie w Jugosławii.

Potrzebna korekta

Elektrobudowa zamknęła I półrocze zyskiem wysokości 2,39 mln zł przy przychodach rzędu 104,17 mln zł. Prognoza, jaką firma przedstawiła na 2001 r., jest jednak bardziej optymistyczna i zakłada zysk wysokości 18,3 mln zł i przychód wysokości 330 mln zł. Zdaniem Jacka Faltynowicza, trwają obecnie szacunki, dotyczące ewentualnej zmiany tej prognozy.

— Wyniki analiz ujawnimy w połowie września. Korekta nie będzie jednak znacząca, bo działania restrukturyzacyjne, jakie przeprowadzono w firmie, zaczynają już przynosić efekty. Na wynik ma natomiast wpływ zapaść na rynku inwestycyjnym w Polsce. Jego spadek szacuje się nawet na 30 proc. — wyjaśnia Jacek Faltynowicz.

Obecnie w Elektrobudowie pracuje blisko 1300 osób. Do końca roku liczba pracowników ma osiągnąć poziom 1200.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zdunek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu