Katowicka JKE od roku poszukuje partnera do realizacji projektu

Wojciech Surmacz
opublikowano: 15-03-2001, 00:00

Katowicka JKE od roku poszukuje partnera do realizacji projektu

UE wymaga od polskich firm międzynarodowej współpracy

Katowicka firma JKE stara się pozyskać partnera do rozpoczęcia realizacji własnego projektu w ramach 5 Programu Ramowego Unii Europejskiej (5 PR UE). Nie miałaby pewnie z tym żadnego problemu, gdyby nie twardy unijny warunek. Otóż partner nie może pochodzić z tego samego kraju co inicjator projektu.

Nawiązanie międzynarodowej współpracy okazało się dla przeciętnego, polskiego przedsiębiorcy barierą nie do przejścia. Od roku spółka z Katowic nie jest w stanie spełnić tego podstawowego warunku uczestnictwa w 5 PR UE.

Na początku 2000 r. Józef Kozłowski, właściciel firmy JKE Zakładu Naukowo-Projektowo-Produkcyjnego Urządzeń Elektrycznych i Energoelektronicznych z Katowic zdecydował się na uczestnictwo w 5 Programie Ramowym Unii Europejskiej. Przygotował projekt „Transformatora izolującego harmoniczne napięcia w sieci elekroenergetycznej, zasilającej urządzenia elektroniczne”, który jego zdaniem zasługiwał na dotacje Unii Europejskiej.

W maju 2000 roku Józef Kozłowski zgłosił się do Punktu Branżowego 5 PR UE w Katowicach. Tam wspólnie z Ireneuszem Bajcem, koordynatorem wyżej wymienionego punktu wypełnił i złożył wstępną aplikację uczestnictwa w europejskim programie. Do Komisji Europejskiej trafiły formularze o numerze EN B1 FP5EXA.

— Wszystkie formularze zostały zaakceptowane w Krajowym Punkcie Kontaktowym 5 PR UE (KPK) i mój projekt został zarejestrowany. Ze złożonych dokumentów wynikało, że moja firma jest podmiotem prowadzącym projekt. W związku z tym należało rozpocząć poszukiwania partnerów — relacjonuje Józef Kozłowski.

Jak podkreśla właściciel firmy JKE, uważał wówczas, że jego projekt jest na tyle ciekawy, że ze znalezieniem firm zainteresowanych uczestnictwem w nim nie będzie problemu. Tym bardziej że taki akces nic nie kosztuje, a co więcej już na samym początku można dostać konkretne pieniądze od UE na realizację pomysłu.

Nie może być z Polski

Jak opowiada Józef Kozłowski, żeby w ogóle uruchomić cały projekt należało znaleźć jednego partenra.

— W momencie uzyskania pierwszego partnera otrzymałbym w ramach bezzwrotnej dotacji sumę około 100 tys. zł. Ta kwota musiałaby zostać przeznaczona na pokrycie kosztów związanych m.in. ze stworzeniem konkretnego biznesplanu dla zaprojektowanego produktu. To stanowiłoby dla mnie bardzo poważny zastrzyk na uruchomienie całego przedsięwzięcia, związanego z wytwarzaniem mojego produktu — tłumaczy.

Według regulaminu 5 PR, podmiot, który mógłby się zdecydować na podjęcie współpracy z katowickim zakładem, nie może jednak pochodzić z Polski. Ideą programu jest bowiem gospodarcza integracja europejska, dlatego w skład konsorcjum projektowego powinny wchodzić firmy z minimum 3-4 krajów. W przypadku zakładu JKE, pierwszy partner nie mógł pochodzić z Polski. Warunek ten okazał się jednak nie do pokonania dla przeciętnego, polskiego przedsiębiorcy.

Brak odzewu

Dla Józefa Kozłowskiego znalezienia zagranicznego partnera stanowi teraz największy problem. Twierdzi, że już niedługo minie rok, jak złożył aplikację w KPK i nic.

— Od prawie roku nie mam żadnego sygnału i nie wiem, co robić. Myślałem, że wystarczy złożyć wniosek i umieścić go w bazie KPK, a partnerzy sami będą się zgłaszać. Tymczasem nie ma żadnego odzewu. Najgorsze jest to, że ta firma nie może być z Polski. Ja nie mam żadnych zagranicznych kontaktów i nie wiem, co dalej robić, dlatego zwracam się o pomoc do waszego pogotowia. Szkoda, żeby taki projekt gdzieś przepadł, bo przecież w 5 PR UE nasz kraj uczestniczy praktycznie na takich samych zasadach jak inne kraje członkowskie Unii Europejskiej. Ale polskich firm jest tam niewiele, a ja wierzę, że mój pomysł jest naprawdę dobry — kończy właściciel Józef Kozłowski.

Wojciech Surmacz

w.surmacz@pb.pl tel. (22) 611-62-38

Okiem eksperta

Najważniejszy jest kontakt bezpośredni

W większości przypadków pozyskanie partnera bądź też zostanie nim odbywa się na płaszczyźnie długotrwałych kontaktów z podmiotami zagranicznymi. W naszym przypadku było to o tyle proste, że, po pierwsze, od wielu lat działamy na rynkach zachodnich, po drugie — uczestniczyliśmy w 4 Programie Ramowym Unii Europejskiej. Mieliśmy więc ułatwione zadanie i tak naprawdę nie było problemu ze znalezieniem partnerów. Z tego, co zrozumiałem, Zakład Naukowo-Projektowo-Produkcyjny Urządzeń Elektrycznych i Energoelekrtonicznych z Katowic raczej nie ma możliwości bezpośredniego kontaktu z zagranicznymi partnerami. Moim zdaniem, jest to jednak podstawowy mechanizm umożliwiający rozpoczęcie projektu. Dlatego po zgłoszeniu w Krajowym Punkcie Kontaktowym, oprócz oczekiwania na działania ekspertów tej instytucji, należy samemu wykonywać zdecydowane ruchy w kierunku nawiązywania bezpośrednich kontaktów z zagranicznymi firmami.

Najlepiej jest współpracować z podmiotami pochodzącymi z krajów Unii Europejskiej, bo jeżeli decydują się one na uczestnictwo w ramowym programie UE, to zazwyczaj mają już w tej dziedzinie jakieś doświadczenie. Osobiście nie spotkałem się jeszcze z projektem, w którym polska firma byłaby tzw. prime contractorem, czyli inicjatorem i instytucją kierującą działaniami konsorcjum. Na początku polecałbym każdej polskiej firmie znalezienie konsorcjum i tematu, w ramach którego można się przyłączyć z realizacją własnego pomysłu. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne.

Gdzie szukać partnerów? Jak już wspomniałem, najbardziej praktyczne są kontakty bezpośrednie. Jeżeli firmy nie stać na wyjazdy zagraniczne, można ich poszukiwać w kraju. Na przykład w dniach 29-30 marca w hotelu Victoria odbędzie się Polsko-Szwedzkie Forum Innowacji i Współpracy, myślę, że jest to doskonała okazja na znalezienie partnera w projekcie. Takich imprez odbywa się w naszym kraju bardzo dużo i naprawdę polecam uczestnictwo w nich. Informacje na ten temat można znaleźć w serwisie internetowym http: //www.hitech.com.pl.

Na koniec chciałbym tylko przestrzec pana Józefa Kozłowskiego, że przed nim jeszcze długa droga, bo zdobycie partnerów w przypadku prime contractora może potrwać nawet kilka lat. Ale gorąco namawiam go do tego wysiłku, bo oprócz pieniędzy w Programie Ramowym UE można zdobyć bezcenne know-how. I najważniejsze: proszę pamiętać, że jeżeli wjedzie się już na drogę współpracy w ramach PR UE, to nie ma wyjścia, trzeba się rozwijać.

Marek Maniecki

dyrektor ds. rozwoju w spółce informatycznej Globema*.

* W ramach 5 PR UE Globema zakończyła sukcesem proces oceny i negocjacji z Komisją Europejską projektu badawczego pod nazwą EDITH. Projekt ten znajduje się właśnie w trakcie realizacji. W konsorcjum EDITH oprócz Globemy znalazło się 6 firm (3 z Grecji, 2 z Niemiec i 1 z Włoch) .

Jestem otwarty na wszelką pomoc

Zakład Naukowo-Projektowo-Produkcyjny Urządzeń Elektrycznych i Energoelekrtonicznych z Katowic zwrócił się do naszego punktu z prośbą o opracowanie wniosku o uczestnictwo w 5 Programie Ramowym Unii Europejskiej. Wspólnie przygotowaliśmy wszystkie niezbędne aplikacje, które zostały zaakceptowane przez Krajowy Punkt Kontaktowy i umieszczone w sieci. Trzeba podkreślić, że były to aplikacje wstępne. Do tej pory nie było jednak żadnego odzewu. Być może w warszawskiej centrali należy jeszcze raz zaanonsować ten projekt.

Należy zarejestrować projekt katowickiego zakładu w intranetowej bazie danych CORDIS. Jest to specjalne przedsięwzięcie w ramach 5 PR, umożliwiające kontakt potencjalnym partnerom w ramach poszczególnych projektów. W tej bazie danych znajdują się bowiem wszystkie firmy, które zgłosiły swoje aplikacje uczestnictwa programie 5 PR i poszukują partnerów.

Tutaj pojawia się jednak kwestia dostępu do Internetu. Jak wiadomo większość polskich firm (szczególnie tych małych i średnich) ma jeszcze z tym problem. Jeżeli pan Kozłowski ma taki problem, jestem otwarty na wszelką pomoc w tej kwestii i nie tylko. Bardzo proszę go o kontakt, możemy się spotkać (razem z „PB”) i wspólnymi siłami rozwiązać ten problem. Zawsze służę pomocą i cieszę się, że ta sprawa trafiła do Pogotowia „Pulsu”.

Ireneusz Bajc

koordynator Punktu Branżowego 5 PR UE w Katowicach

Nie trzeba stać na wieżowcu

Oczywiście nie jestem w stanie podać panu Kozłowskiemu złotej recepty na znalezienie partnera. Ale firma przez niego zarządzana nie jest bez szans. Podstawową czynnością, jaką powinien wykonać w tej chwili, jest bardzo szczegółowy opis profilu projektu i zgłoszenie go do naszej bazy. To pozwoli na przyporządkowanie go do konkretnego punktu 5 PR UE. Może się bowiem okazać, że będzie to na przykład punkt określany jako PT 3, czyli „Konkurencyjny i zrównoważony wzrost”, za który jestem odpowiedzialny. Takie sformatowanie projektu umożliwia nam bardzo konkretne działania.

Jeżeli dysponujemy dokładnie wyprofilowanym projektem, kontaktujemy się bezpośrednio z zagranicznymi podmiotami, które znajdują się w bazie poszczególnych punktów. Nasza oferta trafia bezpośrednio do ludzi, którzy chcą uczestniczyć w konkursach ogłaszanych w ramach 5 PR UE. W ten sposób eliminuje się wiele pustych ścieżek dotarcia do partnerów —projekt nie wpada do pewnego rodzaju studni informacyjnej, jaką czasami okazuje się baza CORDIS.

Kolejnym krokiem ściśle związanym z moim pierwszym zaleceniem jest bardzo dokładne określenie charakteru partnera. W ten sposób wprowadza się bowiem do bazy danych klucze, które eliminują przypadkowość potencjalnej współpracy. Jest to bardzo skuteczne narzędzie i jeżeli zakład z Katowic w miarę szybko zakwalifikuje się na przykład do punktu koordynowanego przeze mnie, to ma szansę uczestnictwa w konkursie, który odbędzie się już w maju 2001 roku.

A tak na marginesie, to w kontekście problemu zakładu z Katowic mam radę dla wszystkich polskich firm. Otóż można stanąć na dachu wieżowca i krzyczeć: ja chcę do Europy! Ale to nic nie da. Można tam trafić tylko dzięki informacji i ciężkiej pracy. Pan Kozłowski już wykonał bardzo dobry krok, bo zadzwonił do „Pulsu Biznesu”. Wy jesteście dużo bliżej UE niż on. Jesteście mu w stanie pomóc, poszukując ekspertów w kraju. Następnym krokiem może okazać się tutaj mój telefon do Brukseli.

Zbigniew Turek

koordynator Krajowego Punktu Kontaktowego 5 PR UE (PT 3 — Konkurencyjny i zrównoważony wzrost)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Surmacz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Katowicka JKE od roku poszukuje partnera do realizacji projektu