Katowicka strefa ekonomiczna czeka na duży projekt

Od lipca przybyło tylko pięciu inwestorów, którzy obiecują 62 mln zł. Niedużo. Ale może być lepiej.

Po pierwszym półroczu Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna (KSSE), największa w Polsce, miała na koncie 20 zezwoleń, w których firmy obiecały utworzenie 785 miejsc pracy i utrzymanie 1550. Minęła połowa października i teraz zezwoleń jest niewiele więcej: 25, a deklaracje inwestorów urosły do 962 mln zł, 862 nowych i utrzymania 3,3 tys. miejsc pracy.

— Mamy dużo inwestycji małych i średnich firm, jest też sporo reinwestycji — wyjaśnia Piotr Wojaczek, prezes KSSE. Do końca roku będzie jeszcze kilka projektów.

— Przygotowane mamy trzy postępowania, które odbędą się w listopadzie i grudniu. To będą dwie mniejsze i jedna większa inwestycja. Może uda się wydać w tym roku 30 zezwoleń, a deklarowane nakłady wyniosą nieco ponad 1 mld zł. Chyba że pojawi się jeszcze jeden duży projekt — mówi Piotr Wojaczek. Pięć wydanych w drugim półroczu do takich na pewno nie należało. Największą inwestycję planuje firma logistyczna Piomar w Krapkowicach na Opolszczyźnie — wyda 26 mln zł i zatrudni 35 osób.

Electrolux wyda 16 mln zł w zakładzie w Siewierzu, w którym utrzyma 776 etatów i doda 10 nowych. Beth Polska, niemiecki producent akcesoriów przemysłowych, planuje w Oleśnie, również w województwie opolskim, inwestycję za 11 mln zł i zatrudnienie 20 osób. Elplast Plus, polski producent wyrobów chemicznych, rozbuduje zakład w Jastrzębiu-Zdroju.

Wyda 10 mln zł, utrzyma 162 miejsca pracy, stworzy trzy nowe. Także w Oleśnie zainwestuje MTM CEE z grupy niemieckiego producenta urządzeń do mycia przemysłowego. Projekt za 4 mln zł stworzy 9 miejsc pracy.

Natomiast ostatni inwestor, który wszedł do katowickiej strefy przed wakacjami, może okazać się żyłą złota — tak pod względem nakładów, jak i miejsc pracy. Niemiecka firma Mubea, która dostała zezwolenie na inwestycję za 205 mln zł w Ujeździe, deklaruje 350 etatów, ale są szanse na dużo więcej.

— Z pierwszych reakcji firmy po rozpoczęciu budowy wnioskujemy, że projekt będzie znacznie większy niż zakładano — twierdzi prezes strefy. Z informacji „PB” wynika, że firma może zatrudnić dwukrotnie więcej pracowników. Jest też szansa, że kupi kolejną działkę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Katowicka strefa ekonomiczna czeka na duży projekt