Każda ustawowa zmiana kosztuje

Jacek Zalewski
opublikowano: 2004-04-20 00:00

Ubezpieczeniami zajmuję się od blisko trzydziestu lat i nawet w najtrudniejszych dla finansów ZUS czasach nawet sobie nie wyobrażałam, aby zagrożona była wypłata emerytur czy rent. Jakiekolwiek zmiany systemu czy też przejmowanie przez inny podmiot jego obsługi nie mogą spowodować perturbacji. A zatem o dotychczasowe świadczenia nikt się nie musi niepokoić.

Przypominam jednak, że od roku 2009 powinniśmy zacząć wypłacać świadczenia z nowego systemu i brakuje jeszcze szczegółowych rozwiązań prawnych, łączących oba systemy. Czasu niby mamy dużo, ale ucieka on bardzo szybko. Poza tym w Polsce rocznie następuje ponad milion zmian w przyporządkowaniu świadczeniobiorców — ludzie przechodzą z renty na emeryturę, zawieszają pobieranie, etc. Kwestie te sprawiają dodatkowe problemy i legislacyjne, i obsługowe.

ZUS aktywnie uczestniczy w procesie wprowadzania zmian prawnych i określa minimalny czas potrzebny na ich wdrożenie, dzięki czemu systemowa zapaść z roku 1999 już nam nie grozi. Zwracam uwagę na inny problem — każda zmiana prawa powoduje koszty, które legislatorzy często w swoich wyliczeniach pomijają. Oto przykład z ostatniego roku — obniżenie świadczeń o 0,25 proc., w związku z ustawowym potrącaniem składki na ubezpieczenie zdrowotne, wymagało wysłania do wszystkich odbiorców pisemnej informacji. I taki drobiazg kosztował nas 10 mln złotych...

A. Wiktorow, prezes ZUS

x