Każdy chce być zielony

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 2012-05-23 00:00

GREEN IT W Polsce ciągle jesteśmy na początku drogi do energooszczędności

Zaczęło się od serwerów i data centers, które zużywały ogromne ilości energii. Kiedyś to nie był kłopot, ale wraz z rosnącą świadomością ekologiczną, dbałością o środowisko, a także rosnącymi cenami energii, stało się problemem. Rozwiązać go miały nowe technologie informatyczne, bardziej energooszczędne i ekologiczne. Tak powstała tendencja, znana dzisiaj jako green IT.

— Dla wielu firm ograniczenie zużycia energii wiązało się przede wszystkim z poprawą wizerunku, ale nasze doświadczenia pokazują, że green IT nie jest tylko modą, ale stał się sposobem firm na uzyskanie realnych oszczędności. Naszym zdaniem popularność takich rozwiązań nie będzie spadała, lecz przeciwnie — coraz więcej firm przekona się, że zapewniają one wymierne korzyści i będzie je chętnie wybierała — mówi Dariusz Koseski ze Schneider Electric.

Przez lata green IT przeszło istotną ewolucję.

— Na początku większość patrzyła na green IT przez pryzmat nowych technologii ze stosownym certyfikatem. Teraz mamy do czynienia z kompleksowym podejściem do budowy środowiska IT, które obejmuje nie tylko centra danych z infrastrukturą informatyczną, ale także wykorzystanie aplikacji projektowanych pod kątem maksymalnej efektywności, również w kontekście zużycia energii — tłumaczy Tomasz Matuła, dyrektora infrastruktury IT w Orange Polska.

Zieloni przy okazji

Dzisiaj pod nazwę green IT podciąga się cały katalog technologii informatycznych.

— Dotyczy to producentów wszystkich składowych infrastruktury: systemów chłodzenia, systemów składowania danych (macierzy dyskowych, urządzeń archiwizacyjnych i backupowych), infrastruktury sieciowej i serwerów. Wszystkie te technologie informatyczne mogą być zielone: zużywać mało energii elektrycznej, mogą być wyprodukowane z odzyskiwanych elementów innych technologii, w fabrykach, które charakteryzują się niską emisją środków nieprzyjaznych dla środowiska — mówi Paweł Orzechowski z EMC.

Ale green IT to także np. oprogramowanie do wirtualizacji. Umożliwia ono tworzenie na jednej fizycznej maszynie, np. serwerze, kilku maszyn wirtualnych, które obsługują różne zadania. To możliwe, bo rzadko wykorzystuje się całą moc obliczeniową urządzenia.

— Inwestycje w wirtualizację to przede wszystkim ograniczenie ogólnych kosztów utrzymania infrastruktury informatycznej, zwiększenie jej efektywności i maksymalizacja korzyści. Wśród nich są koszty np. energii, ale to jeden z elementów — mówi Artur Cyganek z firmy Citrix.

Przyznaje, że choć przedsiębiorcy kupujący rozwiązania do wirtualizacji wiedzą, iż dzięki nim będą bardziej ekologiczni, nie jest to ich główna motywacja. — Najczęściej decydują czynniki ekonomiczne — dodaje Artur Cyganek.

Ekologiczna chmura

Inną technologią, która pretenduje do miana „zielonej”, jest cloud computing (przetwarzanie firmowych danych dzięki usługom zewnętrznym). Dostawcy usług mają własne data centers i wykorzystują swoje zasoby IT efektywniej niż robiliby to ich klienci.

— Analitycy z firmy Pike Research zajmujący się ekologicznymi aspektami technologii przewidują, że przetwarzanie w chmurze umożliwi obniżenie zużycia energii przez centra przetwarzania danych na całym świecie o 38 proc. do roku 2020 w porównaniu z rokiem 2010 oraz redukcję emisji gazów cieplarnianych o 28 proc. — mówi Rafał Staś, architekt systemów sieciowych w firmie Cisco. Ekologiczne są także telekonferencje, a konkretnie służąca do ich przeprowadzania technologia.

— Przykładowo: dzięki rozwiązaniu Cisco TelePresence naszej firmie udało się zaoszczędzić ponad 600 tys. ton emisji dwutlenku węgla, bo wykorzystujemy wideokonferencje jako alternatywę służbowych podróży — chwali się Rafał Staś.

Początek drogi

Jak jednak zauważył Artur Cyganek z Citrix „zieloni” jesteśmy nadal raczej przy okazji osiągania innych celów, a nie dlatego, że chcemy postępować bardziej ekologicznie. W badaniu D-Link Technology Trend z 2011 r. ponad 90 proc. respondentów zgodziło się, że czynnik ekologiczny powinien być brany pod uwagę podczas zakupu sprzętu. Jednak tylko niecałe 2 proc. badanych umieściło go wśród trzech najważniejszych warunków, jakie powinny spełniać nowe urządzenia. Ważniejsze były: cena, jakość i serwis posprzedażowy. Równocześnie większość badanych przyznawała, że zwraca uwagę na pobór energii przez urządzenie, ale tylko 31,5 proc. było zainteresowanych tym, czy sprzęt wyprodukowano z poszanowaniem dla środowiska naturalnego.

— Firmy w Polsce są na początku drogi, jeśli chodzi o ograniczenie zużycia energii i produkcji CO 2. Wdrażanie technologii green IT przynosi wymierne korzyści środowisku i firmom. Nie należy jednak zapominać, że na tym nie kończy się świadomość ekologiczna. Dziś mówi się o energii elektrycznej i CO 2, jutro będzie się dbało o zużycie wody i recyckling. W tych dziedzinach rozwiązania informatyczne również będą miały swój aktywny udział — uważa Rafał Staś.