Każdy powinien znaleźć coś dla siebie

Tomasz Publicewicz
opublikowano: 2005-04-20 00:00

Oszczędzanie w funduszach inwestycyjnych robi w Polsce furorę. Problem w tym, że nie zawsze wiadomo, jak się do oszczędzania zabrać i na jakie produkty postawić.

W krajach zachodnich instytucje wspólnego inwestowania stanowią istotny element rynku finansowego od ponad 180 lat. Pierwsza instytucja, mająca cechy obecnie funkcjonujących funduszy zamkniętych, została utworzona w 1822 roku w Brukseli, sto lat później zaś, w 1924 roku, w Stanach Zjednoczonych powstał pierwszy fundusz typu otwartego — Massachusetts Investors Trust.

Polski początek drogi

Nasze, krajowe doświadczenia, z instytucjami wspólnego inwestowania mają dopiero kilkanaście lat, jednak również w Polsce zdobyły one już wielu zwolenników.

Łączna liczba otwartych rejestrów sięga kilkuset tysięcy, a wartość środków powierzonych krajowym funduszom inwestycyjnym na koniec marca 2005 roku przekroczyła już 40 mld zł (dane uwzględniają również środki ulokowane przez instytucje). A to oznacza, że na każde 5 złotych przechowywanych przez Polaków na kontach bankowych przypada 1 złoty ulokowany w jednostkach i certyfikatach funduszy inwestycyjnych.

Zysk zbiorowy

Popularność funduszy inwestycyjnych, jak i innych form zbiorowego lokowania wynika z kilku istotnych cech tych instytucji, przy czym wydaje się, że trzy z nich mają charakter fundamentalny.

Po pierwsze, dzięki wpłatom zebranym od różnych uczestników, dysponują one kapitałem umożliwiającym konstruowanie efektywnego portfela lokat i dywersyfikację ryzyka.

Po drugie, pozwalają skorzystać z wiedzy i doświadczeń wysokiej klasy specjalistów — analityków i zarządzających, zatrudnianych przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych. I po trzecie, umożliwiają szybszy dostęp do informacji rządzącej dzisiejszym światem finansów, wyręczając jednocześnie indywidualnego inwestora w procesie przeprowadzania odpowiednich analiz na potrzeby dokonywanych inwestycji.

Smak ryzyka

Jedną z podstawowych zalet funduszy inwestycyjnych jest różnorodność instrumentów i strategii, z jakich możemy skorzystać lokując środki za ich pośrednictwem. Dobierając politykę inwestycyjną do indywidualnych potrzeb, możemy już dzisiaj skorzystać z kilkunastu możliwości.

- Fundusze akcyjne inwestują przede wszystkim w akcje, zaś zastosowanie przez nie instrumentów pochodnych jest dopuszczalne m.in. dla zabezpieczenia przed ryzykiem, przy uwzględnieniu celu inwestycyjnego; mogą występować jako fundusze agresywne, sektorowe lub indeksowe.

Coś dla ostrożnych

- Fundusze mieszane (hybrydowe) inwestują w różne rodzaje aktywów, m.in. w akcje, papiery o stałym dochodzie, tytuły uczestnictwa, depozyty bankowe, waluty, czy instrumenty pochodne; wśród dostępnych możliwości możemy spotkać fundusze zrównoważone i aktywnej alokacji.

- Fundusze stabilnego wzrostu — inwestują w różne rodzaje aktywów, a ich cechą wspólną jest nie przekraczający 40 proc. maksymalny udział akcji.

Pewnie, ale wolniej

- Fundusze papierów dłużnych inwestują przede wszystkim w dłużne papiery wartościowe, terminach wykupu powyżej roku, a znaczną część ich lokat stanowią papiery o stałym dochodzie; znajdziemy wśród nich fundusze skarbowe, w których przeważającą część lokat stanowią obligacje wyemitowane przez skarb państwa oraz fundusze inwestujące w instrumenty emitowane przez jednostki samorządowe lub korporacje.

- Fundusze gotówkowe i rynku pieniężnego inwestują wyłącznie w instrumenty dłużne i lokaty bankowe; w przypadku funduszy rynku pieniężnego maksymalny termin zapadalności tych lokat nie przekracza roku, zaś średni termin zapadalności całego portfela wynosi maksymalnie 90 dni.

- Fundusze nieruchomości inwestują środki w portfele nieruchomości lub projekty deweloperskie, czerpiąc dochody z najmu powierzchni handlowych, biurowych lub ze sprzedaży gotowych obiektów bądź mieszkań.

- Fundusze strukturyzowane znaczną część środków inwestują w papiery dłużne, pozwalające zapewnić ochronę wpłaconego kapitału; pozostałą część lokat stanowią instrumenty dające możliwość partycypacji we wzrostach cen akcji na światowych giełdach.

Tomasz Publicewicz Analizy Online Sp. z o.o.