Dodatkowo w przypadku kombinatu inwestorzy patrzą na notowania miedzi. Tu niestety obserwujemy kurczącą się w szybkim tempie różnicę między kosztem wydobycia a ceną sprzedaży metalu. Nie sądzę jednak, by notowania miedzi spadły poniżej 5200 USD/t, czyli poziomu, przy którym produkcja KGHM przestanie być opłacalna. Nie widzę fundamentalnych przesłanek do dalszej silnej przeceny na rynku miedzi. Mamy bowiem do czynienia z niskimi zapasamii przy ewentualnym spadku popytu nadwyżka zostanie wykorzystana na uzupełnienie zapasów.
Tak czy inaczej, w najbliższym czasie notowania miedzi będą wyznacznikiem kursu KGHM. Niezależnie od tego warto wyrazić uznanie dla stanowczości prezesa Mirosława Krutina, który przeciwstawia się absurdalnym żądaniom związkowców. Wierzę, że kombinat ma sporą szansę na obniżkę kosztów, ale dopiero w perspektywie 2-3 lat.