KBC TFI: na giełdzie trudno o pesymizm

Andrzej Domański
opublikowano: 2009-12-24 00:00

Zarządzający KBC TFI przedstawili prognozy rynkowe na najbliższe dni i miesiące. Chodzi o polskie akcje i obligacje.

"Do końca roku nie spodziewałbym się specjalnej aktywności na rynkach. Większość inwestorów odniosła, w tym roku pokaźne zyski w związku z czym trudno oczekiwać prób ich agresywnego poprawiania. W średnim i długim okresie pozostaję natomiast pozytywnie nastawiony do rynku akcji" — twierdzi Andrzej Domański, zarządzający w KBC TFI.

Według analityka kolejne bardzo silne dane makro płynące z polskiej gospodarki (produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w listopadzie o 9,8 proc.) skłaniają do podnoszenia prognoz wzrostu gospodarczego w przyszłym roku.

"Jeżeli do rozpędzonych inwestycji publicznych (szczególnie widoczne w infrastrukturze) dołączą w przyszłym roku inwestycje sektora prywatnego, to z przekroczeniem 3-procentowego tempa wzrostu PKB nie powinno być problemu" — prognozuje Domański.

Z kolei wyższe tempo wzrostu gospodarczego znajdzie odzwierciedlenie w wyższych wpływach podatkowych, a to z kolei oznacza mniejszą presję na budżet.

"Wyceny spółek nie są naturalnie tak atrakcyjne jak w marcu mijającego roku, ale wciąż trudno mówić o istotnym przewartościowaniu. Uwzględnienie w wycenach przygotowywanych przez biura maklerskie wyższego tempa wzrostu gospodarczego powinno przyspieszyć proces podnoszenia rekomendacji" — czytamy w analizie KBC TFI.

Według KBC TFI, przyglądając się największym spółkom notowanym na warszawskim parkiecie, trudno więc o pesymizm. Z ujawnionych przez KNF danych o najważniejszym dla giełdy sektorze bankowym eksperci TFI wnioskują, że wyniki, jakie pokażą polskie banki, będą bardzo dobre. Również wyceny spółek paliwowych wyglądają atrakcyjnie, szczególnie jeżeli weźmie się pod uwagę możliwość przyjęcia ustawy zdejmującej z koncernów obowiązek utrzymywania we własnych bilansach zapasów paliw. Domański nieco gorzej postrzega natomiast perspektywy sektora budowlanego, któremu grozi poważne zawężenie marż na nowo realizowanych kontraktach.

W krótkim okresie zagrożenie dla dalszych wzrostów stanowi zachowanie dolara. Od wielu miesięcy inwestorzy finansowali zakupy akcji na emerging markets poprzez zaciąganie nisko oprocentowanych pożyczek w amerykańskiej walucie. Bardzo dobre dane z amerykańskiego rynku pracy i nieco bardziej jastrzębie wypowiedzi z Fedu doprowadziły do gwałtownego umocnienia dolara i postawiły pytanie o przyszłość globalnej waluty nr 1. "Obawy o dalsze jej umacnianie mogą skłaniać do sprzedaży papierów na rynkach wschodzących i zamykania pozycji carry trade" — ostrzega Domański.

A co z polskimi obligacjami?

"W krótkim terminie oczekuję umocnienia się złotówki i korekcyjnego spadku rentowności, jednak w horyzoncie średnioterminowym inwestorzy będą realizować zyski z obligacji krótkoterminowych, a znaczna podaż ze strony Ministerstwa Finansów powinna podwyższyć rentowność na całej długości krzywej stóp procentowych" — przewiduje Bogdan Jacaszek, dyrektor biura zarządzania aktywami w KBC TFI.

Analityk uważa, że inwestorzy w oczekiwaniu na podwyżki stóp procentowych, które prawdopodobnie rozpoczną się w drugiej połowie przyszłego roku, będą koncentrować uwagę na obligacjach zmiennoprocentowych. Powód? Stanowią one bowiem bardzo dobrą alternatywę inwestycyjną w okresie poprzedzającym zacieśnianie polityki monetarnej.

Andrzej Domański

zarządzający w KBC TFI