KBU Protektor uderza w detal
KOSZTY ZJADŁY ZYSK: Ujemny wynik jest spowodowany kosztami, jakie ponieśliśmy m.in. na utworzenie call-center, informatyzację firmy oraz stworzenie systemu logistycznego — mówi Dariusz Beruś, prezes KBU Protektor. fot. M. Pstrągowska
Korporacja Brokerów Ubezpieczeniowych Protektor zmienia strategię. Postawi przede wszystkim na klienta indywidualnego oraz małe i średnie przedsiębiorstwa. Dzięki nowej strategii grupa zamierza zwiększyć przychody o ponad 30 proc.
Korporacja Brokerów Ubezpieczeniowych Protektor, jedna z największych firm pośrednictwa ubezpieczeniowego w Polsce, zamierza w tym roku skierować swoje wysiłki na pozyskanie masowego klienta. Jednym z powodów zmiany strategii jest spadająca rentowność pośrednictwa w ubezpieczeniach dużych ryzyk przemysłowych.
— Segment klienta masowego jest bardziej rentowny. Istnieje na nim także mniejsza konkurencja. Zamierzamy zainteresować naszą ofertą również małe i średnie przedsiębiorstwa — mówi Dariusz Beruś, prezes KBU Protektor.
Według niego, dzięki nowej strategii przychody Protektora zwiększą się o ponad 30 proc., a grupa zamknie bieżący rok zyskiem.
Podstawowymi kanałami dystrybucji dla Protektora będą banki, dealerzy samochodów oraz firmy leasingowe. Przy docieraniu do klienta korporacja zamierza wykorzystywać także telemarketing, a w przyszłości Internet.
— W 1999 r. utworzyliśmy własny call-center, który do tej pory prowadził usługi dla firm z zewnątrz. Obecnie przygotowujemy się do uruchomienia tego kanału pod kątem dystrybucji produktów ubezpieczeniowych — wyjaśnia prezes Beruś.
W pozyskiwaniu klienta będzie wykorzystany również mailing. Korporacja planuje przeprowadzenie akcji reklamowej w lokalnych mediach oraz wspólne kampanie z dotychczasowymi partnerami.
Grupa Protektor uzyskał w 1999 r. około 33 mln zł przychodów (przy ponad 190 mln zł składki zebranej dla zakładów ubezpieczeń). Wynik finansowy netto będzie ujemny i wyniesie około 3 mln zł.