Komisja Europejska uważa, że gospodarka strefy euro jest bliska ożywienia, ale pewne niebezpieczeństwa nadal istnieją. Na razie nie należy liczyć, by popyt konsumencki stał się motorem wzrostu.
— Gospodarka strefy euro zdaje się znajdować na skraju ożywienia gospodarczego po tym jak poważne spowolnienie w 2001 r. przerwało długotrwały okres silnej aktywności gospodarczej — głosi komunikat KE.
Według Komisji, większość sygnałów przemawia za tym, że w drugiej połowie 2002 r. tempo wzrostu osiągnie potencjalny poziom lub go przekroczy. Wzrost zgodny z potencjałem gospodarki nie grozi nadmiernym wzrostem inflacji. Komisja zwraca jednak uwagę, że perspektywy światowej gospodarki są nadal niepewne, choć dane nadchodzące z USA od początku tego roku dają powody do optymizmu. Komisję martwi wysoki poziom zadłużenia gospodarstw domowych w USA. Jej zdaniem, nie da się wykluczyć powrotu spowolnienia w największej światowej gospodarce, jeżeli wydatki konsumpcyjne znów będą spadać. Głównym powodem do niepokoju jest pogarszająca się sytuacja gospodarcza Japonii i kryzys w Argentynie, który może nadszarpnąć zaufanie inwestorów do rynków wschodzących. Komisja zwraca również uwagę na niebezpieczeństwo wzrostu cen ropy.