Komisja Europejska (KE) deklaruje gotowość do pomocy, ale na razie nie zamierza włączyć się w rozwiązanie sporu w związku z rosyjskim zakazem importu polskiego mięsa i produktów roślinnych.
— Problem zakazu eksportu należy rozwiązać przede wszystkim poprzez rozmowy dwustronne, w tym przypadku między Rosją a państwem eksportującym, czyli Polską — mówi Paul Van Geldorp, przedstawiciel KE.
Komisja Europejska dostała list od władz rosyjskich, które oświadczyły, że problem dotyczy wyłącznie Polski i Rosji.
— To kompetentne polskie służby ponoszą obowiązek przekonania rosyjskich służb co do wiarygodności certyfikatów — dodał Paul Van Geldorp.
Takie stanowisko oburzyło polskich eurodeputowanych.
— Nie można sprowadzać sprawy do poziomu technicznego. Mamy wrażenie, że ta retorsja ma charakter dyskryminacji politycznej — oświadczył Janusz Wojciechowski z PSL.
— Komisja Europejska może odegrać pewną rolę, jeśli Polska się o to zwróci. Musimy mieć jednak pełną dokumentację techniczną — odpowiada Van Geldorp.
Zaznaczył, że jeśli UE ma się włączyć w rozwiązanie sporu, zgodę musi wyrazić Rosja.