Szef Komisji Jose Manuel Barroso zapowiedział, że przedstawi szczegóły planu w przyszłym tygodniu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kraje członkowskie miałyby przeznaczyć na ten cel kwotę do 1% produktu krajowego brutto.
Niemiecki minister gospodarki mówił przed kilkoma dniami, że suma pomocy w całej Unii to 130 miliardów euro, ale tej informacji nie potwierdza Komisja Europejska. Udział w planie ma być dobrowolny i do rządów poszczególnych państw będzie należeć decyzja, w jaki sposób pomóc swojej gospodarce.
Bruksela będzie ewentualnie doradzać, co warto wspierać i pilnować, czy pomoc w jednym kraju nie zaszkodzi państwom sąsiednim. Ale nie wszyscy będą mogli się zdecydować na pobudzenie gospodarki. Kłopot z przekazaniem dodatkowej pomocy mogą mieć na przykład Węgry, które ostanio musiały liczyć na wsparcie unijne i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Poza tym - jak podkreśla Komisja Europejska - finansując rządowy plan, kraje Unii będą musiały trzymać w ryzach chociażby deficyt budżetowy