Czytasz dzięki

Kearney: geolokalizacją uderzyć w wirusa

opublikowano: 27-04-2020, 22:00

Kraje, które najlepiej radzą sobie z walką z koronawirusem, skutecznie identyfikują zakażonych.

Najwięcej źródeł danych ma rząd Chin: oprócz specjalnej aplikacji geolokalizacyjnej korzysta z ogólnokrajowej platformy rozpoznawania twarzy i informacji o płatnościach obywateli. Trudno jednak o takie rozwiązania w demokratycznych krajach. W Korei Południowej, jednym z nielicznych krajów, w których udało się spłaszczyć krzywą zakażeń, dane o miejscu pobytu, telekomunikacyjne i rozliczeniowe wykorzystywane są do stworzenia publicznie dostępnej mapy zakażonych obywateli.

Zaoferowano im wiele dobrowolnych aplikacji, które pozwalają uniknąć ryzyka. Przeprowadzanych jest wiele testów, a precyzyjne śledzenie kontaktów umożliwia odnaleźć zakażone osoby. Zastosowano też precyzyjnie skierowane akcje, mające na celu izolację potencjalnie zakażonych — tak było np. w przypadku kościoła w Daegu. Takie techniki są kluczowe przy odmrażaniu gospodarki.

— Groźna jest nie tylko pandemia, lecz również kryzys gospodarczy. Podczas odmrażania gospodarki potrzebna jest szybka — w ciągu 12 godzin — identyfikacja i izolacja osób, które miały kontakt z zakażonymi. Ze względu na RODO nie chcemy zainstalować aplikacji, która będzie śledziła każdego obywatela. Można jednak skorzystać z rozwiązań szanujących dane osobowe, np. telefon komunikuje się z pobliskimi urządzeniami i anonimowe dane przesyła do analizy. Takie aplikacje mogą powstać szybko. Już odbyły się hackathony, w których informatycy stworzyli odpowiednie rozwiązania w ciągu tygodnia. Tydzień później można je już uruchomić. Trzeba jednak podjąć decyzję, każdy dzień zwłoki szkodzi gospodarce — uważa Dawid Krzysiak z firmy doradczej Kearney.

Radzi wziąć przykład z Czech. Tam testowana jest właśnie aplikacja, która pobiera dane o lokalizacji obywatela od firm telekomunikacyjnych na poziomie BTS — czyli dane o tym, do której wieży telekomunikacyjnej logował się telefon.

— W dużych miastach wieże telekomunikacyjne są rozmieszczone na tyle gęsto, że jest to dość precyzyjna metoda. To sposób, żeby typować osoby, które należy poddać testom lub weryfikować historię kontaktów podaną przez zakażonego — mówi Dawid Krzysiak.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane