Jeszcze w listopadzie Kęty mogą pozyskać inwestora. Zaskoczeniem może być proponowana cena — 50 zł. Tyle oferuje najpoważniejszy kandytat do przejęcia Kęt, francuski Pechiney.
Do końca tego miesiąca Kęty — lider w branży aluminiowej w Polsce — mają pozyskać inwestora strategicznego. Jeżeli do tego dojdzie, Jan Kryjak, prezes spółki, złoży wypowiedzenie — wynika z nieoficjalnych informacji. Inwestorem branżowym największego w kraju producenta aluminium prawdopodobnie zostanie koncern Pechiney.
Cena proponowana za jedną akcję spółki — 50 zł — znacznie odbiega od oczekiwań akcjonariuszy. Mówiło się, że może to być nawet ponad 60 zł. Obecnie jeden walor jest wyceniany na giełdzie na 43,90 zł. Analitycy uważają jednak, że cena odzwierciedla ogólne nastroje na GPW, a nie realną wartość Kęt.
— W tej sprawie jest tylko jedna niewiadoma — ile jest gotów zapłacić inwestor i czy cena ta jest do przyjęcia dla instytucji finansowych. Słyszałem również, że najbardziej liczącym się obecnie kandydatem na zakup akcji Kęt jest Pechiney. Jest on już obecny na naszym rynku — mówi Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao.
Przed kilkunastoma dniami zarząd Kęt opublikował komunikat, w którym sugerował, że cena zakupu akcji spółki może być znacznie niższa od oczekiwanej przez rynek. Z komunikatu można było wywnioskować, że pozyskanie inwestora też nie jest pewne. Dzień później przedstawiciel zarządu Kęt nie chciał komentować treści komunikatu, a kurs spółki gwałtownie spadł.
— Nie mamy żadnego komentarza do opublikowanego przez nas komunikatu. Co do inwestora, to zgodnie z zapowiedzią pojawi się do końca roku — twierdzi Michał Malina, dyrektor finansowy Kęt.
Lakoniczna treść komunikatu i odmowa komentarza mogą jednak potwierdzać niższą cenę za akcję aluminiowego holdingu.
— Mimo wszystko cena nie jest krzywdząca. To kupujący mówi, ile jest gotów zapłacić. Faktem jest, że sytuacja w gospodarce, oraz nastroje giełdowe nie sprzyjają inwestycjom. Większość instytucji finansowych obecnych w Kętach kupowało akcje po znacznie niższej cenie niż 50 zł. Mogą zatem skusić się na sprzedaż akcji — uważa Tomasz Ćwintal, analityk BPH.
Inni kandydaci do przejęcia Kęt to Alcoa i Alcan Aluminium.