Na środowej sesji kurs KGHM jest lokomotywą wzrostów naszych blue chipów, drożejąc o niemal 11 proc. i 19 proc. od początku tygodnia. Fakt, że kurs akcji koncernu miedziowego jest ściśle zależny od kontraktów na ten surowiec, nikogo nie zaskakuje. Inwestorzy całą nadzieję pokładają w chińskim rynku. Wierzą, że Państwo Środka zwiększy inwestycje, przez co wzrośnie popyt na metal. Trochę światła na sprawę może rzucić jutrzejsze przemówienie Wena Jiabao., premiera Chin.
- W miarę spadającego wzrostu gospodarczego oczekuje się, że Chińczycy po raz kolejny sięgną do rezerw, aby utrzymać tempo inwestycji i zastąpić spadający eksport popytem krajowym – oceniają analitycy X-Trade Brokers.
To wszystko przełożyłoby się na ponowne mocne ożywienie popytu na kolorowy metal.
Po wczorajszym wzroście cen kontraktów trzymiesięcznych o 4,5 proc. do 3539 USD za tonę, dzisiejszy kurs podskoczył o 1,3 proc. osiągając 3586 USD za tonę. Od początku roku cena miedzi wzrosła o ponad 16 proc.