KGHM liczy na więcej

Szymon Maj
opublikowano: 2020-08-20 22:00

Rezultaty koncernu w drugim kwartale, choć na pierwszy rzut oka słabe, były dobre. Kurs jednak spadł o około 3 proc.

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania, a na rynku o zgodność ocen też czasem trudno. KGHM, który zanotował 10 mln zł zysku netto w drugim kwartale (o 97 proc. mniej r/r i o 98 proc. mniej od konsensu prognoz), na plan pierwszy wybijać woli EBITDA. Ten zysk wzrósł r/r o 19 proc. do 1,52 mld zł, co było w głównej mierze zasługą oszczędności poczynionych w spółkach w Kanadzie i Chile oraz ujednoliceniu systemu logistyki w Polsce. Spadek zysku netto to natomiast konsekwencja różnic kursowych (-237 mln zł) oraz wyższej straty z wyceny wspólnych przedsięwzięć metodą praw własności (-147 mln zł). Firma podkreśla natomiast, że bardzo dobre wyniki produkcyjne osiągnięto w kopalni Sierra Gorda w Chile — skorygowana EBITDA wyniosła 324 mln zł wobec 131 mln zł przed rokiem.

Paweł Puchalski, analityk Biura Maklerskiego Santander, uważa wyniki operacyjne KGHM za bardzo dobre i nie jest zaskoczony spadkiem zysku netto.

— W pierwszym kwartale spółka zaraportowała 0,5 mld zysku na różnicach kursowych, dlatego fakt wysokiej ujemnej pozycji (zaniżającej wynik netto) w drugim kwartale nie dziwi. W pojedynczych kwartałach różnice mogą być spore, ale w dłuższym terminie te pozycje rachunku się wyrównują — mówi Paweł Puchalski.

Marcin Chludziński zapowiada dobre kolejne kwartały. Zwraca uwagę na pozytywne dane z rynku miedzi i budowlanego. Od marca cena miedzi wzrosła o 40 proc., a srebra o 80 proc.

— Mimo że mamy recesję, to dla naszej branży dane są obiecujące — uważa prezes KGHM.

— O tym, czy założenia spółki w średnim terminie są prawdopodobne, dyskutować obecnie trudno, gdyż wciąż wszyscy uczmy się wpływu trwającej pandemii na gospodarkę światową — mówi Paweł Puchalski.

Możesz zainteresować się również: