KGHM pobił nawet miedź

MZ
opublikowano: 12-04-2007, 00:00

Trwa szaleństwo na rynku miedzi. Kurs metalu rośnie bardzo szybko i wczoraj zbliżył się do poziomu nienotowanego od połowy 2006 r. i to chyba nie koniec. Ożywienie na rynku miedzi wyjątkowo dobrze służy notowaniom KGHM. Efekt jest taki, że rośnie także indeks WIG20 i znów bije rekordy.

Wczoraj kurs miedzi dotarł do 8000 USD/t. Po raz ostatni tyle za ten metal płacono w sierpniu 2006 r. Notowania miedzi rosły już dziewiątą sesję z kolei (skok o blisko 20 proc.). Impuls do zakupów przyszedł znowu z Chin, kraju, który jest największym na świecie konsumentem tego metalu. Inwestorzy z optymizmem przyjęli doniesienia o rekordowym imporcie miedzi do Chin w marcu (wzrost w I kwartale o 58 proc.). Do tego topnieją zapasy metalu na giełdach.

Po ostatnich silnych zwyżkach wszyscy zastanawiają się, czy miedź pokona historyczne szczyty z maja 2006 r., gdy notowania przebiły 8700 USD/t. Część obserwatorów rynku uważa, że z tym może być problem, bo impet wzrostów się wyczerpie po osiągnięciu poziomu 8000 dolarów. Ten scenariusz może się jednak nie sprawdzić, jeśli z Chin nadal będą płynęły wiadomości o wzroście popytu. Z analizy technicznej wynika, że droga do pokonania maksimów z ubiegłego roku stoi otworem, choć po drodze mogą zdarzyć się korekty.

Gdy rośnie miedź, w górę idzie także wycena KGHM. Tym razem na tyle szybko, że praktycznie tylko ta spółka wyniosła WIG20 do rekordowego poziomu. W ciągu pięciu ostatnich sesji kurs miedziowego kombinatu wzrósł prawie o 20 proc. i przysłużył się do wzrostu indeksu blue chipów o 4 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu