KGHM pociągnął GPW w dół, perspektywy wciąż słabe

TRAS TYCHY SPÓŁKA AKCYJNA
opublikowano: 2002-04-04 16:49

WARSZAWA (Reuters) - Czwartkowa sesja zakończyła się niewielkim spadkiem indeksów, głównie za sprawą zniżkującego KGHM. Analitycy sądzą, że inwestorzy wstrzymują się z zakupami w oczekiwaniu na sygnały z rynków zagranicznych. Lokalne czynniki nie pociągną na razie giełdy w górę.

W czwartek WIG20 stracił 0,1 procent, spadając do 1.311,9 punktu, a TechWIG obniżył się o 0,6 procent do 561,7 punktu. Obroty wyniosły 145 milionów złotych, o około 20 milionów mniej niż w środę.

Zdaniem zarządzającego w jednym z większych funduszy emerytalnych, większość OFE jest już silnie zaangażowana w akcje, a pozostałych dużych inwestorów jest na rynku niewielu. Dlatego też szans na zdecydowane odbicie w najbliższych dniach brak.

"Uważam, że WIG20 może spaść do 1280 punktów i to może być punkt wsparcia. Aby coś zmienić musi pojawić się na przykład jakiś sygnał z gospodarki. Na razie jest nudno i nic nie wskazuje na zmianę" - powiedział zarządzający.

W jego ocenie większość osób odpowiedzialnych za inwestycje w OFE zainteresowanych jest obecnie jedynie w utrzymywaniu poziomów kursów największych spółek, by dotkliwsze spadki nie wpłynęły zbyt mocno na wyniki funduszy. Swoje notowania obroniły Pekao SA, TPSA i PKN Orlen.

Tym niemniej czwartek przyniósł przecenę jednego z liderów portfeli OFE - KGHM Polska Miedź. Papiery tej spółki straciły 3,4 złotego, spadając do 14,25 złotego. Analitycy sądzą, że za spadkiem stoi fiskus, który domaga się od firmy 16 milionów złotych zaległego podatku.

"Zniżka KGHM może wynikać z pogłosek, że spółka będzie musiała w związku z tym zwiększyć rezerwy" - powiedział Marek Świętoń z ING Investment Management.

Poza tym spółka jest podatna na inne ryzyka takie jak choćby ceny miedzi na świecie, czy kurs złotego, co dodatkowo wzmogło ostrożność inwestorów, uważają analitycy.

Czwartek był kolejnym dniem przeceny Elektrimu. Tym razem kurs tej spółki obniżył się o 6,8 procent do 4,56 złotego, osiągając kolejny rekordowo niski poziom w swej historii.

W piątek znana będzie lista akcjonariuszy spółki, którzy zarejestrowali się na walne zgromadzenie zaplanowane na 10 kwietnia. Na NWZA spodziewane są zmiany w radzie nadzorczej, ale przebieg walnego nadal jest trudny do przewidzenia, ponieważ układ sił jest nieznany.

"Grupa BRE, która planuje przejąć aktywa telekomunikacyjne po atrakcyjnej cenie dąży do realizacji swej strategii", powiedział Andrzej Kasperek, analityk z Domu Maklerskiego Banku Handlowego wyjaśniając przyczyny dalszego spadku kursu Elektrimu.

"Z drugiej strony mimo trwającego postępowania układowego, niektórzy wierzyciele są traktowani w sposób uprzywilejowani" - dodał Kasperek, którego Dom Maklerski wydał dla Elektrimu rekomendację "gorzej niż rynek". Ostatnio spółka podała, że z jej kont BRE i Pekao SA ściągnęły prawie 100 milionów złotych tytułem poręczenia, jakie Elektrim dał w momencie zaciągania przez El-Net kredytu konsorcjalnego.

((Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))