Pierwsze spotkanie nowego zarządu KGHM z inwestorami przypadło na dzień giełdowych zwyżek. Akcje kontrolowanego przez państwo producenta miedzi zyskiwały po publikacji wyników czwartego kwartału, docenionych przez analityków m.in. ze względu na dobre przepływy pieniężne, a także po informacji o planie przejęcia przez BHP Group firmy wydobywczej Anglo American. W efekcie powstałby największy na świecie producent miedzi.
Andrzej Szydło, który od początku marca stoi na czele zarządu KGHM, pytany o globalną transakcję ocenia, że można ją odczytywać jako pozytywny sygnał dla cen miedzi. Woli jednak rozmawiać o pracach wewnątrz KGHM, reorganizacji firmy i aktualizowaniu strategii.
Wyprawa za ocean
Chętnie podkreśla fachowy charakter obecnego zarządu KGHM. Firma, która ma ponad 33 mld zł rocznych przychodów, w skali świata jest ósmym producentem miedzi i drugim producentem srebra, a wydobycie prowadzi w Polsce i obu Amerykach, ma teraz w zarządzie m.in. dwóch szanowanych ekspertów górniczych, natomiast prezes jest doświadczonym menedżerem sektora hutniczego. Większość zarządu związana jest z KGHM od wielu lat i pokonała liczne szczeble w strukturach grupy.
Andrzej Szydło podkreśla też, że stopniowo przeprowadza zmiany personalne w kluczowych spółkach z grupy KGHM, m.in. energetycznych i przemysłowych. Jest to jego zdaniem profesjonalizacja kadr, ponieważ nowi zarządzający wyłaniani są w konkursach.
Zmian w biznesie zagranicznym KGHM, czyli przede wszystkim w kopalniach Sierra Gorda w Chile i Robinson w USA, na razie jednak nie było. W niedługim czasie Andrzej Szydło zamierza się tam wybrać z wizytą, by – jak mówi – dotknąć, porozmawiać i lepiej zrozumieć specyfikę działania tych firm.
Priorytetem są koszty
Szef KGHM zapowiedział aktualizację obecnej strategii firmy. Zamierza położyć nacisk na biznes podstawowy, czyli produkcję metali, oraz na obszary blisko z tym biznesem związane.
Zarząd zgodnie podkreślił, że KGHM to firma będąca w połowie oczekiwanego okresu życia. Oznacza to, że faza łatwego i niskokosztowego wydobycia już minęła, a rudy metali leżą teraz głębiej i są trudniej dostępne. Firma inwestuje w nowe szyby w Polsce, a na pytania o rozwój bazy zasobowej poprzez przejęcia zarząd odpowiada: „to nie jest priorytet”. Priorytetem jest natomiast trzymanie w ryzach kosztów.
Ostatnio pisaliśmy w PB o propozycji kanadyjskiej firmy Miedzi Copper, która chętnie sprzedałaby KGHM swoje polskie przedsięwzięcia oparte na koncesjach Mozów, Sulmierzyce i Nowa Sól. Andrzej Szydło mówi jednak, że na stole nie ma oferty. Od żadnego tematu – jak podkreśla – jednak się nie odwraca.
Studzenie małego atomu
Zmianę priorytetów KGHM można zaobserwować w obszarze energii. Obecna strategia zakłada, że do 2030 r. energochłonna grupa, zużywająca ok. 3 TWh rocznie, będzie pozyskiwać połowę energii z własnych źródeł. Andrzej Szydło sygnalizuje dziś, że z realizacją tego celu może być kłopot, głównie ze względu na zmianę podejścia do tzw. małego atomu.
KGHM należy do grona firm, które za poprzednich rządów przyjęły w małym atomie ambitne cele i nawiązały współpracę z zagranicznymi dostawcami tych technologii (NuScale). Andrzej Szydło ocenia jednak, że był w tym element rywalizacji (z Orlenem, jak można zgadywać) o to, kto będzie szybszy. Dziś zarząd KGHM woli poczekać, przyjrzeć się różnym technologiom i podjąć decyzje dopiero wtedy, gdy inwestycja będzie opłacalna.
