KGHM przytyje o połowę

Magdalena Graniszewska, Kamil Zatoński
opublikowano: 07-12-2011, 00:00

Spółka będzie czwartym graczem na świecie pod względem zasobów miedzi

Prezes Herbert Wirth nie rzuca słów na wiatr. W listopadzie zadeklarował, że prawdopodobieństwo przejęcia przez KGHM zagranicznej firmy górniczej jeszcze w tym roku wynosi 1. A wczoraj ogłosił transakcję. I będzie to największe w historii przejęcie, w którym nabywcą jest polska spółka. KGHM, którego nasza giełda wycenia na 23 mld zł, kupi za 9,44 mld zł spółkę Quadra FNX, notowaną na giełdzie w Toronto.

KGHM zapłaci za jedną akcję 15 dolarów kanadyjskich, czyli o 32 proc. więcej, niż wynosił kurs tej spółki na zamknięciu przedwczorajszej sesji. — Na tym rynku to zwyczajowy poziom premii za kontrolę — zaznacza Herbert Wirth.

Na kilku kontynentach

Quadra to średniej wielkości spółka górnicza, zajmującą się wydobyciem i produkcją miedzi, niklu, złota, platyny i palladu w kopalniach w USA, Chile i Kanadzie. Firma ma też projekty górnicze w fazie przedoperacyjnej: Sierra Gorda w Chile, Victoria w Kanadzie oraz Malmbjerg na Grenlandii. Prowadzi także projekty eksploracyjne w Kanadzie oraz posiada mniejszościowy pakiet akcji w Capstone Mining.

W 2010 r. Quadra wyprodukowała 115 tys. ton miedzi w koncentracie, co dało jej 21. miejsce wśród największych światowych producentów miedzi. Jej zysk netto sięgnął w zeszłym roku 0,5 mld zł, przy 2,9 mld zł przychodów. Dla porównania, KGHM osiągnąłw ubiegłym roku 17,3 mld zł przychodów i 4,7 mld zł zysku.

— Umowa z Quadrą mieści się w naszej strategii zakładającej inwestycje w zagraniczne złoża metali. Pozwoli nam osiągnąć wzrost produkcji, a dodatkowo uruchomienie projektów Sierra Gorda w Chile oraz Victoria w Kanadzie wpłynie na istotne obniżenie jednostkowych kosztów produkcji miedzi w KGHM — mówi Herbert Wirth. Co przejęcie da KGHM w liczbach? Jego produkcja zwiększy się o ok. 25 proc., tj. o 100 tys. ton miedzi górniczej, a docelowo o prawie 50 proc. Zasoby surowca wzrosną o ponad 8 mln ton miedzi, tj. o 28 proc., plasując KGHM na czwartym miejscu na świecie (awans o dwa miejsca).

Analitycy mówią: „kupuj”

Kanadyjscy analitycy wysoko cenią spółkę, którą przejmuje KGHM. Z 15 rekomendacji, które wydano w ostatnim roku, aż 14 brzmi „kupuj” lub „powyżej rynku”, a tylko jedna „sprzedaj”. Średnia z cen docelowych to 18,25 CAD.

— Quadra seryjnie rozczarowywała wynikami w poprzednich kwartałach, ale jej akcje są mocno niedowartościowane — mówi „PB” Raymond Goldie, analityk londyńskiego biura Salman Partners. Podkreśla jednak, że to już przeszłość, a przez dwa ostatnie kwartały nie było już negatywnych niespodzianek. Specjalista wycenia akcje spółki na 28,25 CAD, a więc na prawie dwa razy więcej, niż zaoferował KGHM (15 CAD).

— Drugi powód jest powiązany z pierwszym: inwestorzy sceptycznie oceniają perspektywy projektu Sierra Gorda [to właśnie tym projektem pierwotnie zainteresował się KGHM; koncern chciał wejść w jont venture z Quadrą — red.].

„Dlaczego” — pytają — „mamy zawierzyć firmie, która doświadczyła tylu trudności w istniejących kopalniach”. Zwracamy jednak uwagę, że projekt Sierra Gorda będzie realizowany w mniej ryzykownej, konwencjonalnej technologii, co zapewne wyjaśnia też dlaczego Sumitomo zdecydowało się wejść w joint venture — ocenia Raymond Goldie. George Topping, analityk Stifel Nicolaus, zwraca z kolei uwagę na niską karę za wycofanie się z transakcji. — Wynosi zaledwie 2,1 proc. (75 mln CAD), co sugeruje, że choć zarząd Quadry zaakceptował ofertę KGHM, to pozostawił otwarte drzwi dla innych chętnych — pisze George Topping w komentarzu przesłanym „PB”. Na informację o przejęciu notowania KGHM w Warszawie zareagowały gwałtowną przeceną.

— To zapewne chwilowa reakcja, po której inwestorzy dostrzegą strategiczne wartości tej transakcji. Widać, że polskie firmy dysponują już wystarczającą wiedzą, aby przeprowadzać potężne transakcje za granicą — komentował wczoraj na gorąco Sławomir Sikora, prezes banku Citi Handlowy.

Transakcja mogła zaniepokoić inwestorów, bo liczyli na sowitą dywidendę z tegorocznego zysku netto (prognoza zysku mówi o blisko 10 mld zł) oraz na gigantyczny skup akcji własnych (o wartości 3 mld zł). — O buy backu zadecydują akcjonariusze. A jeśli chodzi o dywidendę, to zarząd KGHM zaproponuje wypłatę 35 proc. zysku za 2011 r., niezależnie od przejęcia Quadry — deklaruje Herbert Wirth.

Rekordziści z Lubina

Kupno przez KGHM za 9,4 mld zł kanadyjskiej Quadry to największa polska inwestycja kapitałowa za granicą. Dotąd rekord należał do PKN Orlen, który za litewską rafinerię w Możejkach zapłacił 2,8 mld USD. Dużo skromniej wyglądają polskie inwestycje w pozostałych krajach. W Niemczech to ok. 1 mld EUR. Największy wkład do tej sumy wniósł PKN Orlen kupując prawie 500 stacji benzynowych BP, Grupa Ciech płacąc za fabryki sody kalcynowanej w Stassfurcie 75 mln EUR i Azoty Tarnów nabywając fabrykę polimerów w Guben. Sumę podobną do niemieckiej polscy przedsiębiorcy zainwestowali w Czechach. Za 530 mln EUR PKN Orlen kupił tam Unipetrol, Zakłady Chemiczne Dwory Oświęcim zapłaciły 195 mln EUR za chemiczną firmę Kauczuk, a Asseco przejęło Czeskie Zakłady Techniki Obliczeniowej PVT za 63 mln EUR. Największego zakupu w Austrii dokonał Złomrex – za dystrybutora wyrobów stalowych Voestalpine Stahlhandel zapłacił 212 mln EUR. Polacy kupują także w Serbii — Kopex wygrał prywatyzację 4 fabryk w Nišu, a Telefonika Kable przejęła Fabrika Kablova Zajewar. Największą polską inwestycją w Danii był zakup przez Amicę Wronki producenta AGD — GRAM Domestic. [MICH]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, Kamil Zatoński

Polecane