KGHM zawsze spada pierwszy

Dariusz Karolak
15-10-2001, 00:00

KGHM zawsze spada pierwszy

To co dzieje się z KGHM jest naprawdę niepokojące. Gdy kupowane są polskie blue chipy, KGHM rośnie jako ostatni, za to spada jako pierwszy. Do niskich cen miedzi na rynkach towarowych wynikających z osłabienia tempa wzrostu gospodarki światowej spółka nie została odpowiedni przygotowana, ani poprzez redukcję kosztów wydobycia, ani przez zabezpieczenie przed ryzykiem kursowym.

W obliczu takich zagrożeń trudno traktować KGHM jako spółkę reprezentującą wartość, a obecność na rynku akcji tej spółki należy ograniczyć do krótkoterminowej spekulacyjnej gry. Ta może okazać się całkiem lukratywna, jak w ubiegłym tygodniu, gdy ruchy cen umożliwiły zarobienie kilkunastu procent na czysto. Czwartkowa zasłona ciemnej chmury z rekordowym w historii obrotem nie wróży niczego dobrego. Każde zamknięcie poniżej 10,55 zł grozi ponownym testowaniem wsparcia długoterminowego kanału spadkowego, znajdującego się już poniżej 9 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dariusz Karolak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / KGHM zawsze spada pierwszy