KGHM zawsze spada pierwszy
To co dzieje się z KGHM jest naprawdę niepokojące. Gdy kupowane są polskie blue chipy, KGHM rośnie jako ostatni, za to spada jako pierwszy. Do niskich cen miedzi na rynkach towarowych wynikających z osłabienia tempa wzrostu gospodarki światowej spółka nie została odpowiedni przygotowana, ani poprzez redukcję kosztów wydobycia, ani przez zabezpieczenie przed ryzykiem kursowym.
W obliczu takich zagrożeń trudno traktować KGHM jako spółkę reprezentującą wartość, a obecność na rynku akcji tej spółki należy ograniczyć do krótkoterminowej spekulacyjnej gry. Ta może okazać się całkiem lukratywna, jak w ubiegłym tygodniu, gdy ruchy cen umożliwiły zarobienie kilkunastu procent na czysto. Czwartkowa zasłona ciemnej chmury z rekordowym w historii obrotem nie wróży niczego dobrego. Każde zamknięcie poniżej 10,55 zł grozi ponownym testowaniem wsparcia długoterminowego kanału spadkowego, znajdującego się już poniżej 9 zł.