KHW: za półrocze prognozowana strata 114,6 mln zł

PAP
09-07-2015, 13:08

Prognozowana strata finansowa netto Katowickiego Holdingu Węglowego za pierwsze półrocze 2015 r. wyniesie ok. 114,6 mln zł – wynika z przedstawionych w czwartek danych spółki. To więcej o 43 mln zł, niż zakładał trwający program restrukturyzacji KHW.

Jak wyjaśniał podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes Holdingu Zygmunt Łukaszczyk, główne przyczyny tej sytuacji to załamanie się rynku zbytu węgla (szczególnie widoczne od maja br.) oraz znaczący spadek cen (będący konsekwencją spadku cen na rynkach do poziomu poniżej 60 dolarów za tonę, ale też polityką cenową konkurencji krajowej).

Zobacz więcej

Zygmunt Łukaszczyk AW

Łukaszczyk zapewnił, że według obecnych informacji Holding ma płynność finansową m.in. aby w sierpniu wypłacić wynagrodzenia za lipiec. Wskazał, że spółka rozpoczęła sprzedaż węgla koksowego. Opowiedział się też za powiązaniem kapitałowym KHW w przyszłości ze spółkami sektora energetycznego.

„Opracowany na przełomie 2014 r. i 2015 r. program naprawczy zakładał, że KHW po przeprowadzeniu działań naprawczo-restrukturyzacyjnych na koniec 2015 r. będzie spółką, która w 2016 r. będzie mogła generować dodatni wynik finansowy. To założenie jest dalej aktualne, przy czym zmieniają się w tym czasie – od stycznia do lipca – pewne realia” - wyjaśnił prezes KHW.

„Za cztery miesiące tego roku osiągnęliśmy w całej spółce wynik na sprzedaży węgla plus 35 groszy na każdej sprzedanej tonie (i ogółem zysk na sprzedaży – prawie 1,3 mln zł - PAP). To w przypadku całego sektora – poza Bogdanką – jedyny taki przypadek” - zaznaczył Łukaszczyk.

Przypomniał, że w maju nastąpił spadek cen m.in. na rynku krajowym, który odbił się również na wynikach KHW. Strata na sprzedaży za pięć miesięcy wyniosła 6,53 zł na tonie i ogółem na sprzedaży 29,3 mln zł, a prognozowana za sześć miesięcy – 13,18 zł na tonie i ogółem 67,8 mln zł. W planie naprawczym Holdingu założono stratę na sprzedaży po półroczu - 60,4 mln zł.

Prezes KHW wskazał jednocześnie, że uzyskane w stosunku do pierwotnego planu dodatkowe oszczędności - sięgające ok. 77 mln zł - zapobiegły możliwej większej stracie wynikającej z bardzo trudnej sytuacji rynkowej.

Według przedstawicieli Holdingu prócz spadku cen (w portach ARA, czyli Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia do poziomu poniżej 60 dolarów za tonę) na trudną sytuację spółki wpłynęło m.in. niezrealizowanie zaplanowanej sprzedaży 228 tys. ton węgla o wartości 84 mln zł netto. Jak podał KHW, EDF nie odebrał 148 tys. ton węgla, a VEOLIA 83 tys. ton.

Dodatkowym czynnikiem była polityka cenowa konkurentów, w efekcie której ceny węgla energetycznego spadły z ok. 10 zł za gigadżul na początku roku do nawet ok. 7-7,50 zł/GJ w maju-czerwcu. Odnosząc się do pytań o „promocyjne ceny” zmniejszającej swe zwały Kompanii Węglowej, wiceprezes KHW Waldemar Rasała mówił, że odbiorcy w pewnym momencie zaproponowali zapłacenie kar za nieodebranie zakontraktowanego węgla po wcześniejszych cenach. Aby mieć środki na bieżącą działalność Holding został zmuszony do udzielenia upustów. Choć nie oznaczały one spadku cen do poziomu 7-7,50 zł/GJ – łącznie przekroczyły 40 mln zł.

Relacjonując dotychczasowy przebieg procesu naprawczego w KHW Łukaszczyk akcentował m.in., że od końca grudnia ub.r. do końca czerwca br. stan załogi Holdingu zmniejszył się o ok. 9 proc. - o 1439 osób, do poziomu 15 331 osób (w tym w kopalniach o 1409 osób – do wartości 14 718 osób). Plan naprawczy spółki zakłada redukcję sięgającą ogółem w tym roku 2 tys. osób.

Prezes KHW przypomniał też, że wcześniej niż pierwotnie zamierzano do Spółki Restrukturyzacji Kopalń przekazano dwa wydzielone zakłady: Mysłowice (o miesiąc wcześniej wobec planu) oraz Boże Dary (o pięć miesięcy wcześniej). Wraz z ruchem Mysłowice i jego majątkiem do SRK przeszło 285 pracowników Holdingu, a z ruchem Boże Dary – 482 pracowników (choć wcześniej taką wolę zgłaszało tam ponad 700 osób). Dzięki temu przyspieszeniu koszty Holdingu zmniejszyły się o ok. 55 mln zł.

Ruch Boże Dary został przy tym podzielony tak, że kopalnia Murcki-Staszic będzie jeszcze fedrowała do wyczerpania dwóch dotychczasowych ścian Bożych Darów (jednej do końca sierpnia, drugiej nieco dłużej). Potem także ta część trafi do SRK, z wyłączeniem części wyrobisk i szybu materiałowo-wentylacyjnego Zygmunt, które zapewnią ew. wydobycie perspektywicznych partii węgla w przyszłości - przez kopalnię Murcki-Staszic. Sam ten zakład – po wydzieleniu Bożych Darów – prowadzi obecnie opłacalne wydobycie.

Kopalnia Wesoła – po odłączeniu Mysłowic - jest według prezesa KHW „matką żywicielką” spółki (za pięć pierwszych miesięcy miała na tonie węgla 66 zł zysku). Również zyskowna kopalnia Wieczorek (9,60 zł na tonie) jest restrukturyzowana tak, aby cała odstawa urobku trafiała na kopalnię Staszic, co jeszcze ma ograniczyć jej koszty. Z kopalni Wujek jedynie katowicka część o tej nazwie przynosi zyski (po zaprzestaniu drogiego wydobycia zabezpieczającą powierzchnię metodą na podsadzkę i uruchomieniu wysokowydajnej ściany).

Ruch Śląsk kopalni Wujek w Rudzie Śląskiej – m.in. wskutek kwietniowej katastrofy i późniejszej dwumiesięcznej akcji ratowniczej – ma według Łukaszczyka „wynik ujemny, duży ujemny”. Koszt akcji ratowniczej sięgnął tam 21 mln zł. Prezes KHW zaznaczył, że 27 lipca zakończy pracę zespół powołany przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego m.in. do oceny zagrożeń w rejonie tego zdarzenia. Będzie to miało przełożenie na koszty prowadzonego tam w przyszłości wydobycia.

Kolejne obecne i przyszłe oszczędności Holdingu mają wiązać się m.in. ze zmianami organizacyjnymi związanymi: z przyspieszeniem podziemnego transportu załóg, transportem materiałów, sposobem magazynowania, rozliczaniem czasu pracy czy rozliczaniem złomu.

Prezes KHW zapewnił, że obecnie na bieżąco regulowane są wszystkie zobowiązania, począwszy od pracowniczych (wypłata za czerwiec zgodnie z planem, w sierpniu niezagrożona ma też być wypłata za lipiec). Zobowiązania wobec kontrahentów są realizowane zgodnie z porozumieniami lub ugodami. „Aczkolwiek sytuacja związana ze sprzedażą węgla stale się pogarsza, pogarsza się również i obniża cena, co powoduje, że coraz bardziej ten węzeł się zacieśnia” - zastrzegł Łukaszczyk.

Wiceprezes Rasała dodał, że niestety dla KHW obok cen węgla energetycznego spadają również ceny węgla koksowego – choć nadal znacząco wyższe. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami kopalnia Śląsk zaczęła już bowiem wydobywać węgiel typu 34.2, który wypełnia – zdaniem Holdingu – parametry „średniej klasy węgla koksującego”. „Rozpoczęliśmy z powodzeniem próbne dostawy do jednej z koksowni; myślimy że do końca roku na kilkadziesiąt tysięcy (ton - PAP) podpiszemy taką umowę. Będzie to jakaś ucieczka z rynku energetycznego” - zapowiedział wiceprezes KHW.

Płynność Holdingu powinna też poprawić sprzedaż Zakładu Energetyki Cieplnej w Katowicach (ma zostać sfinalizowana we wrześniu br.). Na obecnym etapie dziesięć zaakceptowanych firm prowadzi swoje analizy – za parę tygodni mają składać oferty wiążące.

KHW jest w kontakcie z firmami ubezpieczeniowymi (spółka ubezpiecza m.in. cały majątek warty ponad 6 mld zł, płacąc roczną składkę ponad 40 mln zł, a także koszty prowadzenia akcji ratunkowych). W kontekście ostatnich akcji po pożarach w kopalniach Mysłowice i Wesoła KHW spodziewa się uzyskać pokrycie ich pełnego kosztu. W przypadku akcji w kopalni Wujek wypłata powinna sięgnąć 4,5 mln zł. Za utracone tam maszyny i urządzenia (o wartości księgowej netto ponad 43 mln zł) spółka oczekuje odszkodowania rzędu 70 mln zł (wartości księgowej brutto – w cenie zakupu).

Spółka ponadto przynajmniej raz w miesiącu spotyka się ze związkami; obecnie negocjowana jest holdingowa umowa zbiorowa ws. dodatków do płac. Holding planuje też m.in. połączenie swego centrum usług wspólnych ze spółką szkoleniową oraz sprzedaż posiadanych nieruchomości w atrakcyjnych miejscach (m.in. na południe od śródmieścia Katowic czy ośrodka wczasowego pod Kołobrzegiem). Wśród planów inwestycyjnych zapowiadana jest wymiana na nowocześniejszy i szczelniejszy obecny system identyfikacji i pełnej rejestracji osób, które pracują w kopalniach.

W kontekście przyszłości Holdingu Łukaszczyk zrelacjonował swoją środową wypowiedź na komisji skarbu, że jest zwolennikiem "pionowego połączenia sektora wydobywczego z sektorem energetyki". "Wtedy mamy do czynienia z rzeczywistym łańcuchem wartości: od nośnika energii, jakim jest węgiel, po gniazdko, czyli ostatniego odbiorcę” - wskazał w czwartek. „Dzisiaj musimy patrzeć na taką ucieczkę do przodu, aby znaleźć możliwości do pójścia w kierunku powiązań kapitałowych KHW” - wyjaśnił.

Zaznaczył przy tym, że w strukturze produkcji Holdingu ok. 20 proc. całości to wydobywane rocznie ponad 2 mln ton rocznie węgla grubego i średniego, z którym wiążą się popyt, dobra cena i istniejąca w całym kraju sieć sprzedaży.

„Pozostała część to dobre gatunkowo miały, które znajdują popyt w głównej mierze w energetyce zawodowej. W związku z tym widać kierunek, który się sam rysuje, że raczej te powiązania kapitałowe w sektorze energetyki szeroko rozumianym, powinny być powiązaniami pionowymi sektora wydobywczego z sektorem przetwórczym, czyli energetycznym” - podkreślił prezes KHW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Górnictwo / KHW: za półrocze prognozowana strata 114,6 mln zł